
Philip Morris zamyka wszystkie fabryki w Niemczech. Zakłady w Dreźnie i Berlinie mają zostać zamknięte w połowie 2025 roku. Powodem zamknięcia jest znaczny spadek popytu na papierosy w Europie w ostatnich latach. Oczekuje się, że tendencja ta utrzyma się w nadchodzących latach. Firma planuje zwolnienie 327 pracowników. W oświadczeniu firma stwierdziła, że stara się „zaoferować sprawiedliwe i społecznie akceptowalne rozwiązania wszystkim potencjalnie dotkniętym pracownikom”.

Philip Morris zamyka wszystkie fabryki w Niemczech
Gigant tytoniowy Philip Morris ogłosił we wtorek, 29 października, że zamyka swoje lokalizacje w Niemczech. W Berlinie, gdzie produkowany jest tytoń ekspandowany do papierosów, produkcja ma się zakończyć w pierwszej połowie 2025 roku. W połowie 2025 roku zatrzymana zostanie także produkcja w drezdeńskiej fabryce papierosów „F6”. Od 2019 roku w tym zakładzie produkuje się wyroby tytoniowe przeznaczone głównie do samodzielnego skręcania papierosów.
Jak donosi BILD, powodem zamknięcia jest znaczny spadek popytu na papierosy w Europie w ostatnich latach. Oczekuje się, że tendencja ta utrzyma się w nadchodzących latach.
Przeczytaj także: Upadła kolejna duża sieć piekarni. Prawie 30 oddziałów zagrożonych
Decyzja o zamknięciu dotknie łącznie 372 pracowników, w tym około 270 w Dreźnie. W oświadczeniu cytowanym przez niemieckie media firma stwierdziła, że stara się „zaoferować sprawiedliwe i społecznie akceptowalne rozwiązania wszystkim potencjalnie dotkniętym pracownikom”.
„Mamy najwyższy szacunek dla wyników i zaangażowania naszych pracowników. Jesteśmy świadomi wpływu, jaki wdrożenie tej decyzji może mieć na nich i ich rodziny. Skupimy się na wsparciu wszystkich, których to dotyczy w tym trudnym momencie” zapewnił gigant tytoniowy w oficjalnym oświadczeniu.
