Przejdź do treści

Piloci zasnęli w kokpicie. Airbus A320 zboczył z trasy

15/10/2026 11:28 - AKTUALIZACJA 15/10/2026 11:28
Piloci zasnęli w kokpicie Foto:  Samolot podczas lotu

To był incydent, który mógł mieć znacznie poważniejsze skutki. Podczas rejsu indonezyjskich linii Batik Air obaj piloci Airbusa A320 zasnęli w kokpicie. Przez około 28 minut samolot leciał bez aktywnego nadzoru załogi i zaczął oddalać się od wyznaczonej trasy. Okoliczności zdarzenia opisała w końcowym raporcie indonezyjska komisja bezpieczeństwa transportu KNKT.

Piloci zasnęli w kokpicie Foto: pilot w kokpicie

Na pokładzie Airbusa A320 było 153 pasażerów

Do sytuacji doszło podczas lotu Batik Air z Kendari do Dżakarty. Airbus A320 znajdował się na wysokości około 36 tys. stóp, a na jego pokładzie było 153 pasażerów oraz czterech członków personelu pokładowego.

Po osiągnięciu wysokości przelotowej 32-letni kapitan poprosił drugiego pilota o zgodę na odpoczynek. Otrzymał ją i zasnął, natomiast 28-letni drugi pilot przejął monitorowanie lotu. Po pewnym czasie kapitan się obudził i zapytał kolegę, czy chce odpocząć, lecz usłyszał odmowę. Następnie ponownie zasnął. Kilka minut później drugi pilot również zasnął, choć nie był tego świadomy.

Kontrolerzy nie mogli skontaktować się z załogą

W tym czasie Airbus A320 przelatywał przez rejon z niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Drugi pilot wcześniej zmienił ustawienia autopilota, aby ominąć zagrożenie związane z pogodą. Samolot kontynuował lot na kursie 250 stopni.

O godzinie 1:43 UTC drugi pilot po raz ostatni nawiązał łączność z kontrolą ruchu lotniczego. Po 12 minutach służby zaczęły ponawiać wywołania, jednak z kokpitu nie nadchodziła odpowiedź. W kolejnych minutach kontrolerzy podejmowali następne próby kontaktu i poprosili nawet inne samoloty o wywołanie załogi Batik Air.

Przez cały ten okres piloci spali, a maszynę prowadził autopilot. Po 28 minutach kapitan się obudził i zauważył, że Airbus A320 znajduje się poza właściwą trasą. Natychmiast obudził drugiego pilota i przywrócił łączność z kontrolą. Lot ostatecznie zakończył się bez ofiar oraz bez uszkodzenia samolotu. Późniejsze sprawdzenie potwierdziło też, że radio działało prawidłowo.

Zmęczenie pilotów okazało się kluczowym problemem

Końcowy raport KNKT wskazuje, że główną przyczyną zdarzenia było zmęczenie załogi i niedobór snu. Drugi pilot przed lotem przeprowadzał się do nowego domu. W nocy wielokrotnie się budził, pomagając żonie w opiece nad miesięcznymi bliźniętami, i sam przyznał, że nie odpoczął wystarczająco.

Kapitan także nie był odpowiednio zregenerowany. Przed rozpoczęciem pracy spał zaledwie około dwóch godzin. Co ważne, obaj piloci formalnie spełniali wymagania dotyczące okresów odpoczynku. Według KNKT oznacza to jednak, że minimalny czas wolny nie zawsze gwarantuje rzeczywistą gotowość do bezpiecznego wykonywania obowiązków.

Kontrole przed lotem nie wykryły zmęczenia

Eksperci zwrócili również uwagę na system zarządzania zmęczeniem w linii lotniczej. Kontrole przed lotem obejmowały między innymi pomiar ciśnienia oraz badanie na obecność alkoholu, ale w praktyce nie pozwalały skutecznie ocenić faktycznego poziomu zmęczenia pilotów.
Przeczytaj też: Duże psy będą mogły lecieć w kabinie samolotu. Jest jednak ważny haczyk

Po incydencie z 25 stycznia 2024 roku Batik Air wprowadził dodatkowe procedury dotyczące oceny gotowości załogi do lotu oraz kontroli kokpitu. KNKT zaleciła także bardziej szczegółowe zasady zarządzania zmęczeniem i regularne sprawdzanie sytuacji w kokpicie. Zdarzenie pokazuje, że nawet sprawny autopilot nie zastąpi czujnej załogi, gdy na szali znajduje się bezpieczeństwo setek osób.