
Polak prosto z granicy trafił do więzienia – rutynowa kontrola w pociągu zakończyła się zatrzymaniem i natychmiastowym przewiezieniem do zakładu karnego. 32-letni obywatel Polski, który podróżował do Niemiec, nie spodziewał się, że policja tak nagle zmieni jego plany. Powód? Sprawa sprzed dwóch lat. Funkcjonariusze wyjaśnili, dlaczego mężczyzna spędzi za kratkami aż siedem miesięcy.
Polak prosto z granicy trafił do więzienia. Rutynowa kontrola i nieoczekiwane zatrzymanie
Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem, 21 kwietnia 2026 roku. Funkcjonariusze niemieckiego urzędu celnego przeprowadzili kontrolę w pociągu jadącym z Bazylei (Szwajcaria) do Fryburga Bryzgowijskiego (Niemcy).
Podczas sprawdzania dokumentów policja ustaliła, że 32-letni Polak jest poszukiwany na podstawie nakazu aresztowania. Na miejsce wezwano niemiecką policję federalną, która przejęła zatrzymanego.
Przeczytaj także: Polak stracił samochód podczas kontroli na granicy z Niemcami. „Nie spłacał rat”
Jak wynika z komunikatu służb, mężczyzna został skazany już w 2024 roku. Sąd orzekł wobec niego siedem miesięcy więzienia za jazdę pod wpływem alkoholu.
32-latek nie stawił się jednak do odbycia kary i przez dłuższy czas unikał odpowiedzialności. W związku z tym wydano za nim nakaz aresztowania.
Przeczytaj także: Niemcy: Polka trafiła do więzienia prosto ze sklepu. „Zabrała biżuterię”
Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do najbliższego zakładu karnego, gdzie rozpoczął odbywanie zasądzonej kary.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Śledź nasz portal PolskiObserwator.de na Google News, aby na bieżąco otrzymywać najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku!
