Przejdź do treści

Niemcy: Polak zaufał nawigacji. Akcja ratunkowa trwała ponad cztery godziny

29/07/2026 11:58 - AKTUALIZACJA 29/07/2026 11:58

Pewien Polak przekonał się, że ślepe zaufanie nawigacji może skończyć się bardzo kosztowną pomyłką. Podczas podróży po Bawarii kierowca konsekwentnie podążał za wskazówkami systemu GPS, który poprowadził go coraz węższymi drogami, aż w końcu na górski szlak pieszy. Ostatecznie jego Volvo utknęło na wąskiej kładce nad potokiem. Niemieckie media podały szczegóły na temat zdarzenia i akcji ratunkowej.

Polak zaufał nawigacji i wylądował na ścieżce dla pieszych w Bawarii

Do zdarzenia doszło w poniedziałek (27.07) w miejscowości Krün w Górnej Bawarii, niedaleko Garmisch-Partenkirchen. Jak podaje Merkur.de, 78-letni kierowca z Polski wyjechał z Krün i kierował się wskazaniami nawigacji. Początkowo trasa prowadziła drogami leśnymi w kierunku schroniska Finzalm i nie wzbudzała większych podejrzeń. Problemy zaczęły się później.

Z każdą kolejną minutą droga stawała się coraz węższa. Leśny trakt stopniowo przechodził w stromy szlak pieszy biegnący wzdłuż potoku Finzbach w kierunku Esterbergalm. Mimo to kierowca kontynuował jazdę.

Jak cytowany przez Merkur.de komisarz policji Andreas Breitrück wyjaśnił, „w dalszej części leśna droga zwęziła się do ścieżki dla pieszych”. Z kolei dowódca straży pożarnej w Krün Anton Simon przyznał, że odcinek ten jest tak trudny, iż „nawet ciągnik ma problem z jego pokonaniem”.

Kulminacja nastąpiła na wąskiej kładce dla pieszych, gdzie Volvo zsunęło się kołami z drewnianej konstrukcji. Samochód zawisł na podwoziu i całkowicie zablokował przejazd.

Akcja trwała ponad cztery godziny

Wyciągnięcie samochodu okazało się znacznie trudniejsze, niż początkowo przypuszczano. Do akcji skierowano strażaków, firmę holowniczą z Mittenwaldu, traktor oraz pojazd techniczny służb komunalnych. Ratownicy wykorzystali także specjalistyczne poduszki pneumatyczne i sprzęt do podnoszenia pojazdów.
Jak informuje Merkur.de, cała operacja trwała ponad cztery godziny i zakończyła się dopiero wieczorem. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Policja wszczęła wobec 78-letniego Polaka postępowanie w sprawie wykroczenia. Funkcjonariusze podkreślili, że poruszał się drogami i ścieżkami, które nie są przeznaczone dla ruchu samochodowego.
Przeczytaj także: Niemcy: Służby uratowały na Bałtykiem 20-letniego Polaka. Teraz grozi mu nawet 5 tys. euro kary

To kolejny przypadek pokazujący, że nawet najbardziej zaawansowana nawigacja GPS nie zastąpi zdrowego rozsądku kierowcy. W górskich rejonach zdarza się, że systemy wyznaczają trasy prowadzące drogami technicznymi, leśnymi lub szlakami pieszymi. Niemieckie służby przypominają, że przed wjazdem na wąskie i nieutwardzone odcinki zawsze warto zwracać uwagę nie tylko na wskazania nawigacji, ale przede wszystkim na znaki drogowe i rzeczywiste warunki na trasie.