
Polskie wojsko szuka kierowców, informatyków i tłumaczy – Polskie wojsko szuka dziś nie tylko żołnierzy liniowych, ale także kierowców, informatyków, tłumaczy i wielu specjalistów technicznych. Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało nową listę zawodów szczególnie przydatnych dla Sił Zbrojnych RP. Oferta może oznaczać nowe możliwości zawodowe, stabilne zatrudnienie, a nawet dofinansowanie kursów i szkoleń. Nowe rozporządzenie MON już obowiązuje.

Polskie wojsko szuka kierowców, informatyków i tłumaczy
Na liście znalazły się przede wszystkim zawody związane z logistyką, transportem, cyberbezpieczeństwem oraz obsługą specjalistycznej infrastruktury. Armia poszukuje między innymi:
- kierowców samochodów ciężarowych,
- kierowców autobusów,
- operatorów urządzeń energetycznych,
- operatorów sprzętu do robót ziemnych,
- ratowników medycznych,
- nurków,
- skoczków spadochronowych,
- techników teleinformatyków,
- operatorów sieci komputerowych,
- inżynierów systemów i sieci komputerowych,
- pilotów i nawigatorów,
- tłumaczy, w tym tłumaczy języka migowego.
Cyberbezpieczeństwo i logistyka coraz ważniejsze dla armii
Nowa lista dobrze pokazuje, jak bardzo zmieniają się potrzeby współczesnego wojska. Coraz większą rolę odgrywają dziś cyberbezpieczeństwo, nowoczesna komunikacja oraz zaplecze logistyczne.
MON podkreśla znaczenie specjalistów od sieci komputerowych, systemów teleinformatycznych i infrastruktury technicznej. To sygnał, że armia coraz mocniej inwestuje w nowoczesne technologie i cyfrowe systemy bezpieczeństwa.
Równie ważni pozostają kierowcy ciężarówek, operatorzy maszyn czy specjaliści od urządzeń energetycznych. To właśnie oni odpowiadają za funkcjonowanie zaplecza technicznego i organizację transportu podczas działań wojskowych.
Wojsko może opłacić kursy i szkolenia
Nowe przepisy przewidują również możliwość finansowania zdobywania kwalifikacji uznanych za szczególnie przydatne dla armii.
Dotyczy to przede wszystkim żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz osób kierowanych na specjalistyczne kursy. MON przewiduje zwrot kosztów szkoleń i kursów zawodowych, m.in. transportowych, technicznych czy informatycznych.
W praktyce oznacza to, że część osób może zdobyć nowe uprawnienia lub rozwinąć kwalifikacje przy wsparciu wojska.
Szansa także dla Polaków powracających z emeigracji
Szczególnie interesująco wygląda to także z perspektywy Polaków planujących powrót z zagranicy. Wielu emigrantów ma kwalifikacje jako tłumacze, a wielu innych pracuje w transporcie, logistyce, branży technicznej czy IT. MON wyraźnie pokazuje, że takie doświadczenie i kwalifikacje mogą być bardzo cenne również w Polsce.
Przeczytaj także: Niemcy przestają być magnesem dla Polaków. Coraz więcej osób stąd wyjeżdża, niż przyjeżdża
Jest jednak ważny warunek
MON przewidziało także zabezpieczenie dla takich programów. Jeśli żołnierz nie ukończy szkolenia, nie zdobędzie wymaganych kwalifikacji albo zbyt szybko odejdzie ze służby, może zostać zobowiązany do zwrotu otrzymanych środków.
Wyjątkiem mają być sytuacje związane m.in. z problemami zdrowotnymi lub przejściem do zawodowej służby wojskowej.
W uzasadnieniu rozporządzenia resort obrony podkreśla, że zmiany mają dostosować przepisy do nowych realiów rynku pracy i aktualnych potrzeb nowoczesnej armii. Lista pokazuje również, jakie kompetencje państwo uznaje dziś za kluczowe dla bezpieczeństwa kraju.
Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 18 lutego 2026 r. w sprawie kwalifikacji przydatnych w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw 25 lutego 2026 i jest już obowiązującym prawem.
