
Popularny lek przeciwbólowy pod lupą. Paracetamol, znany także jako acetaminofen, od lat należy do absolutnej czołówki najczęściej stosowanych leków przeciwbólowych na świecie. Można go kupić niemal w każdym sklepie czy aptece bez recepty, dlatego często sięgamy po niego odruchowo – przy bólu głowy, zęba, mięśni czy przy gorączce. Coraz więcej badań sugeruje jednak, że ten pozornie „łagodny” środek może mieć bardziej złożone i niepokojące skutki uboczne, niż do tej pory przypuszczano.

Popularność i dostępność paracetamolu
Paracetamol od dekad dominuje na rynku środków przeciwbólowych – zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Jest składnikiem setek preparatów na ból i gorączkę, często łączonych z innymi substancjami, na przykład w lekach na przeziębienie czy grypę. W wielu krajach, w tym w Niemczech, w ostatnich latach jeszcze bardziej zyskał na znaczeniu, częściowo wypierając ibuprofen, m.in. z powodu problemów z dostępnością innych leków.
Co to oznacza w praktyce? Paracetamol znajdziemy zarówno w produktach dostępnych bez recepty, jak i tych wydawanych na receptę. Jego zaletą jest skuteczność w łagodzeniu bólu oraz obniżaniu gorączki. Jednocześnie badacze coraz częściej zwracają uwagę, że regularne lub nieostrożne stosowanie paracetamolu może oddziaływać nie tylko na organizm fizycznie, ale także na nasze emocje i zachowanie.
Niepokojące skutki uboczne paracetamolu
Zespół kierowany przez neurobiologa Baldwina Waya z Ohio State University przeprowadził badanie, które wskazuje, że paracetamol może wpływać na percepcję emocji oraz procesy poznawcze. Uczestnikom podawano dawkę 1000 mg tego leku, a następnie proszono ich o ocenę różnych hipotetycznych sytuacji.
Badani mieli wyobrazić sobie między innymi skok na bungee czy jazdę samochodem bez zapiętych pasów. Okazało się, że osoby, które przyjęły paracetamol, uznawały takie zachowania za mniej ryzykowne niż uczestnicy z grupy kontrolnej, którym podano placebo. Innymi słowy – pod wpływem leku gotowość do podejmowania ryzyka rosła.
Popularny lek przeciwbólowy pod lupą
To jednak nie wszystko. Analiza wyników pokazała również, że paracetamol może osłabiać odczuwanie negatywnych emocji oraz zmniejszać empatię wobec innych osób. Naukowcy podkreślają, że są to na razie obserwacje wymagające dalszego potwierdzenia, ale przy tak ogromnej skali stosowania paracetamolu uznają je za istotne i warte uwagi. Warto mieć z tyłu głowy, że mowa o leku, po który wiele osób sięga bez wahania przy byle bólu – często nawet bez konsultacji z lekarzem czy farmaceutą.
Bezpieczeństwo stosowania
Eksperci przypominają, że kluczowe znaczenie ma przestrzeganie zaleceń dotyczących dawkowania. Za górną granicę dla dorosłych w warunkach standardowych uznaje się 3000–4000 mg paracetamolu na dobę. Odpowiada to mniej więcej 6–8 tabletkom zawierającym 500 mg substancji czynnej.
Przekraczanie tej dawki lub przyjmowanie leku przez więcej niż około 10 dni w miesiącu może prowadzić do poważnego uszkodzenia wątroby i nerek. Ryzyko dodatkowo rośnie, jeśli paracetamol jest łączony z innymi lekami przeciwbólowymi, takimi jak ibuprofen czy kwas acetylosalicylowy (aspiryna), zwłaszcza bez nadzoru lekarza.
Przeczytaj też: Przełom w leczeniu Alzheimera. UE zatwierdza nowy lek
Jak podaje portal fr.de, autorzy badań podkreślają, że paracetamol nadal jest skutecznym i generalnie bezpiecznym lekiem, o ile stosuje się go zgodnie z zaleceniami i w rozsądnych dawkach. Jednocześnie nowe wyniki sugerują, że jego wpływ na psychikę i emocje może być bardziej skomplikowany, niż do tej pory zakładano.
