Przejdź do treści

Potężna eksplozja w fabryce fajerwerków. Są ofiary śmiertelne, z budynku nic nie zostało 

Tagi:
08/07/2026 18:53 - AKTUALIZACJA 08/07/2026 18:56

Eksplozja w fabryce fajerwerków we Włoszech. Nagły huk, ogromna kula ognia i kłęby dymu unoszące się nad okolicą przerwały spokojny poranek w środkowych Włoszech. W ciągu zaledwie kilku chwil niewielki zakład produkujący fajerwerki zamienił się w stertę gruzów. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków oraz służby ratunkowe, które rozpoczęły dramatyczną walkę o życie osób znajdujących się pod zawalonym budynkiem. Niestety, bilans tragedii okazał się tragiczny, a śledczy próbują ustalić, co doprowadziło do potężnej eksplozji.

Eksplozja w fabryce fajerwerków we Włoszech

Do wybuchu doszło w środę rano w pobliżu miejscowości Rieti, położonej około 90 kilometrów na północny wschód od Rzymu. Eksplozja całkowicie zniszczyła niewielką fabrykę zajmującą się produkcją wyrobów pirotechnicznych.

Na miejsce błyskawicznie przybyły zastępy straży pożarnej. Ratownikom udało się wydostać spod gruzów dwóch pracowników, którzy przeżyli katastrofę. Niestety, dla dwóch kolejnych osób pomoc przyszła zbyt późno. Przeczytaj także: Niemcy: Potworny atak w szkole w Bawarii, kilku rannych. Trwa akcja policji

Wśród ofiar matka i syn

Według informacji włoskiej agencji ANSA ofiarami śmiertelnymi są 30-letni mężczyzna oraz jego matka. Ich ciała odnaleziono podczas przeszukiwania ruin zawalonego budynku. Wstępne ustalenia wskazują, że eksplozja nastąpiła w części zakładu, gdzie znajdowały się materiały wykorzystywane do pakowania wyrobów pirotechnicznych. Dokładna przyczyna wybuchu nie została jeszcze ustalona.

Siła eksplozji była tak duża, że budynek całkowicie się zawalił – podał Tag24. Zdjęcia opublikowane przez włoską straż pożarną pokazują jedynie dymiące rumowisko w miejscu, gdzie jeszcze chwilę wcześniej funkcjonowała fabryka. Policja prowadzi dochodzenie, które ma wyjaśnić okoliczności tragedii oraz ustalić, co doprowadziło do śmiertelnego wybuchu. Na obecnym etapie śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza.