Przejdź do treści

Potężne tornado uderzyło we Francję. Dziesiątki rannych, żywioł zdewastował setki domów

Tagi:
25/08/2026 10:32 - AKTUALIZACJA 25/08/2026 10:32

Potężne tornado uderzyło we Francję. Mieszkańcy niewielkiej miejscowości na południu Francji przeżyli chwile grozy, gdy nad ich domami pojawił się gwałtowny wir powietrzny. Żywioł przeszedł przez zabudowania niemal bez ostrzeżenia, pozostawiając po sobie poważne zniszczenia. Uszkodzone zostały dachy i budynki mieszkalne, a część mieszkańców potrzebowała pomocy ratowników. Na miejscu przez całą noc trwała akcja służb. Skala zniszczeń szybko okazała się znacznie większa, niż początkowo zakładano.

Potężne tornado uderzyło we Francję bez ostrzeżenia. Mieszkańcy nie mieli wiele czasu

Do zdarzenia doszło w poniedziałek późnym popołudniem w Pomas, niewielkiej miejscowości położonej między Carcassonne a Limoux, u podnóża Pirenejów. Około godziny 17:20 nad miejscowością pojawił się tornado, który przemieszczał się również w kierunku sąsiednich gmin.

Mieszkańcy relacjonowali, że wszystko wydarzyło się bardzo szybko. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania przedstawiające potężną, wirującą kolumnę chmur unoszącą się nad zabudowaniami. Wcześniej dla departamentu Aude obowiązywało jedynie żółte ostrzeżenie przed burzami. Pojawienie się tornada było dla lokalnych służb zaskoczeniem.

„Połowa miejscowości jest zniszczona”

Świadkowie opisywali sceny, które wyglądały jak z filmu katastroficznego. Silny wiatr zrywał elementy dachów, uszkadzał budynki i przewracał drzewa. Jeden z mieszkańców sąsiedniej miejscowości mówił, że po powrocie z Carcassonne zobaczył ogromną wirującą kolumnę, a w powietrzu miały znajdować się różne przedmioty. Dla wielu mieszkańców szczególnie bolesny był widok własnych domów. Jeden z poszkodowanych przyznał, że po latach pracy został bez dachu nad głową.

Liczba poszkodowanych wzrosła

Początkowo lokalne władze informowały o 26 osobach rannych i około 100 uszkodzonych budynkach. Później bilans został wyraźnie zaktualizowany. Według najnowszych informacji rannych zostało 41 osób, a 15 z nich przewieziono do szpitali. Wśród poszkodowanych znalazła się również ciężarna kobieta, która została ranna po zawaleniu się części jej domu. Żywioł uszkodził około 300 budynków mieszkalnych. W wielu miejscach konieczne było zabezpieczenie konstrukcji, ponieważ pojawiło się ryzyko dalszych uszkodzeń i zawalenia budynków.

Ponad 120 strażaków ruszyło do akcji

Po przejściu tornada rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja ratunkowa. Na miejscu pracowało ponad 120 strażaków, w tym specjaliści zajmujący się poszukiwaniem i ratowaniem ludzi w uszkodzonych konstrukcjach. Ratowników wspierała również grupa z psami. Na miejscu pojawili się także żandarmi, którzy mieli patrolować miejscowość przez całą noc.

Ich obecność była potrzebna nie tylko ze względów bezpieczeństwa. Uszkodzone domy pozostawały częściowo otwarte, dlatego służby obawiały się również kradzieży i plądrowania pozostawionego mienia.

Tysiące gospodarstw bez prądu

Tornado nie było jedynym problemem, z którym musieli zmierzyć się mieszkańcy regionu. Gwałtowne burze doprowadziły również do przerw w dostawach energii elektrycznej. Wieczorem bez prądu pozostawało około 2800 gospodarstw domowych. Operator sieci energetycznej rozpoczął prace nad przywróceniem zasilania, jednak sytuacja pozostawała dynamiczna. W wielu miejscach wiatr powalił drzewa, które zablokowały drogi departamentalne. Część tras musiała zostać zamknięta.

Burze zakłóciły także ruch lotniczy

Gwałtowna pogoda dała się we znaki również podróżującym. Burze spowodowały utrudnienia na kilku francuskich lotniskach. Problemy odnotowano między innymi w Nicei, Bordeaux, Marsylii i Tuluzie. Opóźnienia pojawiły się także na lotniskach obsługujących Paryż – podaje Merkur.

Meteorolodzy odnotowali w regionie bardzo silne porywy wiatru. W Arquettes-en-Val osiągały one 117 km/h, a w Lézignan-Corbières 106 km/h. W Castelnaudary w ciągu zaledwie godziny spadło ponad 30 milimetrów deszczu. Przeczytaj także: Pożar trawi niemieckie miasto. Ściana ognia ruszyła na domy, 1800 osób musiało uciekać

Pomas potrzebuje teraz pomocy

W miejscowości uruchomiono miejsca tymczasowego schronienia dla osób, których domy zostały uszkodzone. Jedno z nich powstało w wielofunkcyjnej hali w Pomas, a drugie w miejscowości La Tuilerie niedaleko Limoux. Służby kontynuowały ocenę szkód i zabezpieczanie najbardziej zniszczonych budynków. Władze departamentu zapowiedziały również dalsze działania związane z pomocą dla poszkodowanych.