Przejdź do treści

Powinni opuścić kraj, a pobierają zasiłek. Niemcy w pułapce systemu

Tagi:
24/03/2026 12:44 - AKTUALIZACJA 31/03/2026 21:15

Niemcy w pułapce systemu. W Niemczech od lat toczy się gorąca debata o tym, jak traktować osoby, które formalnie nie mają prawa pobytu i powinny opuścić kraj. Temat wrócił ze zdwojoną siłą, gdy ujawniono przypadek dużej rodziny, która mimo wielu przestępstw przez długi czas otrzymywała pomoc państwa — i dopiero później opuściła Niemcy „dobrowolnie”. Czy system jest nieszczelny? Jak wiele osób w takiej sytuacji nadal dostaje świadczenia socjalne? Jakie są przyczyny i co planuje rząd? Oto przegląd faktów i liczb, które rzucają światło na tę kontrowersyjną kwestię.

Niemcy w pułapce systemu. Ponad 70 tys. osób bez prawa pobytu na utrzymaniu państwa

Na koniec lutego 2026 roku w Niemczech było ponad 235 tysięcy osób, które formalnie powinny opuścić kraj, czyli tzw. ausreisepflichtig. Znaczna większość z nich posiada jednak status tolerancji, zwany Duldung, który czasowo wstrzymuje deportację. Powody są różne: od konfliktów zbrojnych w kraju pochodzenia, przez zagrożenie polityczne, po choroby lub silne więzi rodzinne w Niemczech. Tylko niewielka część tych osób, około 41 tysięcy, nie posiada takiej ochrony i teoretycznie mogą zostać deportowane szybciej.

Część osób bez prawa pobytu, zarówno z tolerancją, jak i bez niej, nadal otrzymuje pieniądze na mocy Ustawy o świadczeniach azylowych (AsylbLG). System ten zapewnia podstawowe wsparcie w postaci żywności, zakwaterowania i opieki zdrowotnej, choć w mniejszym zakresie niż powszechnie znane Bürgergeld. Na koniec 2024 roku ponad 70 tysięcy osób zobowiązanych do wyjazdu nadal korzystało z tych świadczeń. To pokazuje, że sytuacja jest bardziej złożona niż się często wydaje, a problem nie wynika wyłącznie z nadużyć, lecz także z luk prawnych i trudności w egzekwowaniu przepisów.

Skąd pochodzą osoby bez prawa pobytu?

PNajwięcej osób bez prawa pobytu w Niemczech pochodzi z Turcji, Iraku, Afganistanu, Rosji i Syrii. Wynika to zarówno z wieloletnich fal migracyjnych, jak i konfliktów oraz niestabilności politycznej w tych krajach. Fakt, że tak wiele osób z różnych regionów korzysta z pomocy socjalnej, wywołuje emocje w społeczeństwie i stawia wyzwania przed władzami, które muszą pogodzić humanitarne podejście z egzekwowaniem prawa. Przeczytaj także: Niepokojące sygnały z Niemiec. Ponad połowa osób na zasiłku nie szuka pracy

Problemy z nadużyciami i plany zmian

Część polityków wskazuje na możliwość nadużyć socjalnych i podkreśla potrzebę ochrony zaufania do państwa opiekuńczego – podaje Merkur. Problem w tym, że statystyki nie rozróżniają świadczeń pobieranych zgodnie z prawem od tych nadużywanych, więc dokładna skala oszustw jest trudna do oszacowania. Ministerstwo pracy tłumaczy, że osoby zobowiązane do wyjazdu zazwyczaj tracą prawo do Bürgergeldu, a w przypadku nieprzestrzegania obowiązków mogą otrzymać ograniczone świadczenia. Niemiecki rząd planuje również zmiany w prawie migracyjnym, które mają przyspieszyć deportacje osób po ciężkich przestępstwach i umożliwić automatyczne przekazywanie informacji między urzędami, aby zapobiegać dalszemu pobieraniu świadczeń przez osoby, które już na nie nie mają prawa. Zobacz też: Miliony bezrobotnych, coraz więcej osób na zasiłkach. Nowe dane z Niemiec niepokoją