
Pożar statku wycieczkowego w Turcji: Dramatyczne sceny rozegrały się u wybrzeży jednego z najpopularniejszych regionów wakacyjnych w Turcji. W środku dnia wycieczka turystyczna nagle zamieniła się w walkę o bezpieczeństwo. Na pokładzie statku wycieczkowego znajdowało się ponad 100 osób, w tym dzieci, gdy sytuacja zaczęła gwałtownie wymykać się spod kontroli. Na pomoc ruszyła straż przybrzeżna oraz znajdujące się w pobliżu jednostki. Dla części turystów jedyną drogą ucieczki okazał się skok do morza.

Pożar statku wycieczkowego w Turcji. Przerażeni ludzie skakali do wody
Do zdarzenia doszło w czwartek, 13 sierpnia 2026 roku, w pobliżu Fethiye w południowo-zachodniej Turcji. To jeden z najbardziej znanych regionów wypoczynkowych na tureckim wybrzeżu, popularny wśród zagranicznych turystów.
Statek wycieczkowy „Imparator Atila” znajdował się w rejonie zatoki Katrancı, gdy na jego pokładzie pojawił się ogień. W krótkim czasie nad turkusową wodą zaczęły unosić się gęste kłęby dymu, a płomienie błyskawicznie obejmowały kolejne części jednostki.
Według informacji przekazanych przez lokalne władze na statku znajdowało się 115 osób. „Bild” podaje, że wśród nich było 103 pasażerów i ośmiu animatorów. Na pokładzie znajdowały się również dzieci.
Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Ludzie zaczęli skakać do wody
Gdy załoga zauważyła pożar, pasażerom rozdano kamizelki ratunkowe. Sytuacja pogarszała się jednak bardzo szybko. Płomienie rozprzestrzeniały się na tyle gwałtownie, że pozostanie na pokładzie stało się niebezpieczne. Turyści zaczęli opuszczać płonący statek i wskakiwać bezpośrednio do morza.
Na pomoc ruszyła turecka straż przybrzeżna. Do akcji włączyły się również inne łodzie znajdujące się w pobliżu miejsca zdarzenia. Rozbitków wyciągano z wody, a następnie transportowano na brzeg.
Mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia nikt nie zginął. Władze potwierdziły, że wszystkie osoby udało się uratować.
Są poszkodowani. Część osób trafiła do szpitala
Po ewakuacji konieczna była pomoc medyczna. Według najnowszej relacji „Bild” 11 osób przewieziono do szpitala z objawami zatrucia dymem. Profilaktycznie przebadano również część dzieci znajdujących się wcześniej na statku.
W pierwszych doniesieniach pojawiały się informacje o dwóch osobach hospitalizowanych, dlatego liczba poszkodowanych była aktualizowana wraz z napływem nowych danych.
Na razie nie podano, jakiej narodowości byli turyści podróżujący feralną jednostką. Nie wiadomo więc, czy wśród pasażerów znajdowali się Polacy lub obywatele innych konkretnych państw europejskich.
Przeczytaj także: „Kapitan stracił kontrolę nad statkiem”. Dramatyczny komunikat wywołał panikę na pokładzie wycieczkowca
Z wycieczkowego statku pozostał wrak
Skala pożaru była ogromna. Ogień objął praktycznie całą jednostkę i spowodował tak poważne uszkodzenia, że statek nie nadawał się już do dalszej żeglugi.
Po zakończeniu akcji ratunkowej miał zostać odholowany na brzeg. Nagrania ze zdarzenia, które pojawiły się w mediach społecznościowych, pokazują płonącą jednostkę i akcję ratunkową prowadzoną na wodzie.
Gdzie wybuchł pożar?
Według CNN Türk cytowanego przez „Bild” statek znajdował się w pobliżu zatoki Katrancı, na terenie chronionego obszaru przy tureckim wybrzeżu Morza Egejskiego. Fethiye i jego okolice należą do najbardziej znanych wakacyjnych regionów Turcji. Turyści przyjeżdżają tu m.in. ze względu na zatoki, plaże i rejsy wycieczkowe wzdłuż skalistego wybrzeża.
Śledczy sprawdzają, gdzie pojawił się ogień
Oficjalna przyczyna pożaru nie została jeszcze ostatecznie ustalona. Według informacji przytaczanych przez „Bild” ogień miał pojawić się w kuchni statku, jednak odpowiednie służby wszczęły dochodzenie, które ma dokładnie wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Kluczowe będzie ustalenie, dlaczego pożar rozprzestrzenił się tak szybko i czy wszystkie systemy bezpieczeństwa na jednostce działały prawidłowo.
Najważniejsza informacja pozostaje jednak pozytywna: mimo że 115 osób musiało w dramatycznych okolicznościach opuścić płonący statek, tragedia nie pochłonęła ofiar śmiertelnych.
