Przejdź do treści

„Kapitan stracił kontrolę nad statkiem”. Dramatyczny komunikat wywołał panikę na pokładzie wycieczkowca

06/08/2026 12:12 - AKTUALIZACJA 06/08/2026 12:27
Panika na pokładzie wycieczkowca

Panika na pokładzie wycieczkowca: Pasażerowie wycieczkowca przeżyli chwile prawdziwego strachu. W środku rejsu przez pokładowy system nagłośnienia rozległ się dramatyczny komunikat, z którego wynikało, że kapitan stracił kontrolę nad statkiem. Na pokładzie natychmiast wybuchła panika, a wielu podróżnych zaczęło obawiać się najgorszego. Dopiero po pewnym czasie wyszło na jaw, co naprawdę wydarzyło się na pokładzie.

Panika na pokładzie wycieczkowca

Panika na pokładzie wycieczkowca: Dramatyczny komunikat postawił pasażerów na nogi

Do zdarzenia doszło na pokładzie MSC Divina, jednego z największych statków wycieczkowych należących do armatora MSC Cruises. W pewnym momencie przez głośniki usłyszano alarmujący komunikat: „Kapitan stracił kontrolę nad statkiem.”
Słowa te wywołały ogromne poruszenie. Część pasażerów wybiegła z kabin, inni próbowali ustalić, co się dzieje. W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się relacje z pokładu opisujące atmosferę niepewności i strachu.

Prawda okazała się zupełnie inna

Po krótkim czasie załoga uspokoiła pasażerów i wyjaśniła, że statek przez cały czas był bezpieczny, a kapitan nie utracił nad nim kontroli. Jak ustalono, dramatyczny komunikat nie został nadany przez mostek kapitański, lecz przez osoby, które bezprawnie uzyskały dostęp do pokładowego systemu nagłośnienia. Do zdarzenia doszło pod koniec lipca, donoszą media.

Według informacji przekazanych przez służby, grupa pasażerów miała dostać się do pomieszczenia technicznego i nadać fałszywy komunikat, wywołując niepotrzebny chaos.

Sześć osób zatrzymanych

Sprawa zakończyła się błyskawiczną interwencją służb. Po dopłynięciu statku do portu zatrzymano sześć osób, które są podejrzewane o udział w incydencie. Śledczy wyjaśniają teraz, w jaki sposób udało im się uzyskać dostęp do systemu odpowiedzialnego za przekazywanie komunikatów pasażerom.
Przeczytaj także: Wybuch bardzo zaraźliwego wirusa na statku wycieczkowym. Ponad 150 osób zarażonych

Armator wszczął postępowanie

Incydent wywołał wiele pytań dotyczących bezpieczeństwa na pokładzie. Armator MSC Cruises zapowiedział współpracę z odpowiednimi służbami i dokładne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Podkreślono jednocześnie, że w żadnym momencie nie istniało zagrożenie dla bezpieczeństwa statku ani pasażerów, a rejs przebiegał normalnie.

To jednak nie zmienia faktu, że kilka wypowiedzianych przez głośniki zdań wystarczyło, aby na pokładzie jednego z największych wycieczkowców zapanował strach i dezorientacja.