
Pracownik supermarketu oszukiwał przy automacie do zwrotu butelek. W jednym z supermarketów w Salzburgu doszło do nietypowego i jednocześnie zaskakująco dobrze zaplanowanego procederu, który przez wiele miesięcy pozostawał niezauważony. Pracownik sklepu wykorzystał swoją znajomość wewnętrznych procedur oraz systemu zwrotu butelek, aby regularnie czerpać z tego nielegalne korzyści finansowe. Choć na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało normalnie, za kulisami działał schemat, który pozwolił mu uzyskać znaczące sumy pieniędzy. Sprawa wyszła na jaw dopiero dzięki czujności jednego z pracowników ochrony.

Pracownik supermarketu oszukiwał przy automacie do zwrotu butelek. Miał zaplanowany schemat
33-letni pracownik supermarketu w Salzburgu przez kilka miesięcy wykorzystywał system zwrotu opakowań. Jego metoda była prosta, ale skuteczna – ponownie wkładał do automatu puste butelki, które wcześniej zostały już zwrócone przez klientów. W ten sposób maszyna traktowała je jako nowe zwroty i generowała kolejne potwierdzenia wypłat.
Otrzymane z automatu kupony pracownik realizował następnie przy kasach samoobsługowych, zamieniając je na gotówkę. Proceder trwał od września 2025 roku do lutego 2026 roku i przez długi czas nie wzbudzał podejrzeń. Według ustaleń, mogło chodzić nawet o ponad 10 tysięcy „ponownie wykorzystanych” butelek.
Ujawnienie nadużyć przez ochronę
Nieprawidłowości zauważył dopiero pracownik ochrony sklepu, który zwrócił uwagę na powtarzalne i podejrzane zachowanie mężczyzny. Po wewnętrznej kontroli sprawa została ujawniona, a pracodawca natychmiast podjął decyzję o zwolnieniu pracownika oraz zgłoszeniu sprawy odpowiednim organom. Przeczytaj także: Pracownica banku w Niemczech okradała konto klienta. Zniknęły setki tys. euro
Postępowanie sądowe i wyjaśnienia
Mężczyzna stanął przed sądem w Salzburgu pod zarzutem kradzieży o charakterze zawodowym. Łączne straty oszacowano na około 3500 euro – podał Merkur. W trakcie rozprawy tłumaczył swoje działania trudną sytuacją rodzinną i problemami finansowymi, wskazując na konieczność opieki nad dziećmi oraz chorą matką. Przyznał się do winy i wyraził skruchę.
