
Putin może uderzyć w Europę z nową siłą: Europa przygotowuje się na niebezpieczną eskalację działań ze strony Rosji. Służby bezpieczeństwa ostrzegają przed możliwą falą ataków, których konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż dotychczas. Szczególny niepokój panuje w Niemczech, które znalazły się w centrum najnowszych analiz zagrożenia. Eksperci wskazują, że działania Moskwy mogą bezpośrednio zagrozić nie tylko infrastrukturze strategicznej, ale również zwykłym mieszkańcom. Padają alarmujące ostrzeżenia dotyczące możliwych ofiar wśród ludności cywilnej.

Putin może uderzyć w Europę z nową siłą. Służby spodziewają się eskalacji
Jak informuje niemiecki dziennik „Bild”, europejskie służby bezpieczeństwa przygotowują się na nasilenie rosyjskich działań sabotażowych, ataków hybrydowych i prowokacji. Szczególną uwagę zwraca się na Niemcy, które należą do najważniejszych państw wspierających militarnie i logistycznie Ukrainę.
Zagrożenie nie ogranicza się już wyłącznie do cyberataków, dezinformacji czy prób destabilizacji politycznej. Coraz poważniej traktowane są scenariusze fizycznych ataków wymierzonych w infrastrukturę krytyczną, transport, przedsiębiorstwa i obiekty o strategicznym znaczeniu.
Potwierdza to opublikowana 24 września analiza duńskiego wywiadu wojskowego (DDIS). Według służb Rosja prawdopodobnie zwiększy w najbliższych miesiącach częstotliwość ataków hybrydowych przeciwko państwom Zachodu i NATO. Co szczególnie niepokojące, ich skutki mogą okazać się znacznie poważniejsze niż dotychczas.
Przeczytaj także: Ukraina chce kolejnych miliardów euro od UE. W Brukseli zawrzało: „To jak podlewanie pustyni”
Mogą zginąć cywile. Niepokojące ostrzeżenie wywiadu
Jednym z najbardziej alarmujących elementów najnowszej oceny zagrożenia przygotowanej przez duński wywiad jest ostrzeżenie przed sabotażem, który może doprowadzić do ofiar w ludziach. Służby wskazują, że potencjalnym celem rosyjskich operacji mogą stać się obiekty infrastruktury krytycznej, przedsiębiorstwa wspierające Ukrainę, a także sieci transportowe, energetyczne i teleinformatyczne.
Ataki na takie obiekty mogłyby doprowadzić nie tylko do poważnych strat gospodarczych, ale również bezpośrednio zagrozić życiu mieszkańców. Duński wywiad ostrzega m.in. przed destrukcyjnymi cyberatakami paraliżującymi podstawowe funkcje państwa oraz aktami sabotażu obarczonymi wysokim ryzykiem ofiar.
To istotna zmiana w ocenie zagrożenia. Dotychczas wojna hybrydowa kojarzona była przede wszystkim z działaniami prowadzonymi poniżej progu otwartego konfliktu zbrojnego. Najnowsze ostrzeżenia pokazują jednak, że ich konsekwencje mogą być tragiczne również dla ludności cywilnej.
Rosja może uderzyć w infrastrukturę Europy. Niemcy szczególnie zagrożone
Według ustaleń „Bilda” Niemcy znajdują się w centrum zainteresowania europejskich służb. Jako jeden z najważniejszych krajów wspierających Ukrainę są szczególnie narażone na próby destabilizacji i działania sabotażowe.
Niepokojące scenariusze obejmują m.in. niszczenie elementów infrastruktury, zakłócanie transportu i funkcjonowania przedsiębiorstw oraz cyberataki, których skutki mogą odczuć miliony mieszkańców. O tym, że zagrożenia nie są jedynie teoretyczne, świadczą wydarzenia z ostatnich tygodni.
We wrześniu niemieckie władze oskarżyły Rosję o próbę przeprowadzenia ataku z wykorzystaniem drona na lotnisko Lipsk/Halle. Z kolei w Polsce wszczęto dochodzenie dotyczące pożaru stacji systemu Starlink w województwie mazowieckim. Polskie władze określiły zdarzenie jako akt sabotażu.
Niepokój budzą również incydenty na Morzu Bałtyckim. Duńskie służby poinformowały m.in. o zdarzeniu z 14 września, kiedy rosyjska fregata wystrzeliła flary w kierunku duńskiego śmigłowca wojskowego.
Moskwa konsekwentnie zaprzecza zarzutom dotyczącym prowadzenia operacji sabotażowych na terytorium państw NATO.
Nie tylko sabotaż. Wywiad ostrzega przed kolejnym niebezpiecznym scenariuszem
Szczególnie poważne ostrzeżenie znalazło się w najnowszym raporcie duńskiego wywiadu wojskowego. Według jego autorów istnieje obecnie niewielkie, ale rosnące ryzyko, że Rosja zdecyduje się na ograniczone działania militarne przeciwko jednemu lub kilku państwom NATO graniczącym z Federacją Rosyjską. Nie musi to oznaczać klasycznej inwazji.
Rozważane scenariusze obejmują punktowe uderzenia dronów lub pocisków w infrastrukturę wykorzystywaną do wspierania Ukrainy, a także operacje prowadzone w sposób utrudniający ustalenie rzeczywistego sprawcy.
Szef duńskiego wywiadu Thomas Ahrenkiel wskazał, że zagrożenie tego rodzaju działaniami może wzrosnąć w perspektywie najbliższych miesięcy.
To jednak ocena potencjalnego zagrożenia, a nie informacja o podjęciu przez Kreml decyzji o konkretnym ataku. Duńskie służby oceniają również, że pełnoskalowa rosyjska inwazja na państwo NATO pozostaje wysoce nieprawdopodobna.
Kanclerz Niemiec ostrzega. Europa musi przygotować się na najgorsze scenariusze
Niepokojące oceny wywiadu zbiegają się z najnowszymi wypowiedziami niemieckiego kanclerza Friedricha Merza.
2 października szef niemieckiego rządu ostrzegł, że Europa musi przygotować się na możliwość poważnych rosyjskich ataków hybrydowych.
W ocenie europejskich polityków działania Moskwy mają przede wszystkim osłabić determinację państw wspierających Ukrainę i wywołać niepewność wśród społeczeństw.
Rosja może próbować wykorzystać obawy mieszkańców dotyczące bezpieczeństwa, dostaw energii czy funkcjonowania kluczowych usług do zwiększenia presji na europejskie rządy.
Jednocześnie eksperci wskazują na szczególnie niebezpieczny charakter wojny hybrydowej. Wiele operacji jest przygotowywanych tak, aby trudno było jednoznacznie ustalić ich organizatorów, co dodatkowo komplikuje reakcję państw zaatakowanych. Przeczytaj także: Merz przyjechał do Kijowa. W czasie wizyty doszło do rosyjskiego ataku
NATO reaguje na zagrożenie ze strony Rosji
W związku z rosnącą liczbą niepokojących incydentów Sojusz Północnoatlantycki wzmacnia współpracę wywiadowczą między państwami członkowskimi.
Najwyższy dowódca sił NATO w Europie, generał Alexus Grynkewich, podkreślił, że kraje Sojuszu powinny zdecydowanie reagować na rosyjskie działania sabotażowe, cyberataki i prowokacje z wykorzystaniem dronów.
Jego zdaniem publiczne ujawnianie odpowiedzialności Moskwy za tego rodzaju operacje może stanowić ważny element odstraszania i zwiększać koszty polityczne dalszej eskalacji.
NATO zapewnia jednocześnie, że posiada zdolności pozwalające reagować na rosnące zagrożenie.
Najnowsze ostrzeżenia europejskich służb pokazują jednak, że konflikt z Rosją może coraz mocniej oddziaływać na codzienne życie mieszkańców państw europejskich. Potencjalne skutki kolejnych aktów sabotażu nie muszą ograniczać się do strat materialnych. W najbardziej niebezpiecznych scenariuszach zagrożone może być również ludzkie życie.
