Przejdź do treści

Rakotwórcze substancje w popularnej wodzie. Jej codzienne picie szkodzi zdrowiu

23/06/2026 18:04 - AKTUALIZACJA 23/06/2026 18:04

Rakotwórcze substancje w popularnej wodzie. Miliony osób sięgają po wodę mineralną, uznając ją za jeden z najzdrowszych wyborów na co dzień. Najnowsze badanie niemieckiego magazynu ÖKO-TEST pokazuje jednak, że nie każda butelka kryje wyłącznie krystalicznie czystą wodę. W części popularnych marek wykryto niepokojące substancje, w tym chrom VI oraz inne trwałe związki chemiczne, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia. Choć wiele produktów otrzymało wysokie oceny, kilka wypadło wyjątkowo słabo. Które marki znalazły się na czarnej liście i co dokładnie wykryli eksperci?

Rakotwórcze substancje w popularnej wodzie

Magazyn ÖKO-TEST przetestował 53 dostępne na rynku niemieckim wody mineralne – zarówno znane marki, jak i produkty regionalne oraz własne marki z dyskontów i drogerii. Dobra wiadomość? Ponad połowa uzyskała ocenę „bardzo dobrą”. Najtańsze godne polecenia produkty można kupić już od 19 centów za litr – jakość wcale nie musi być droga.

Niestety, w części wód wykryto niepokojące substancje: chrom sześciowartościowy (Chrom VI), arsen, pozostałości po pestycydach oraz tzw. „wieczne chemikalia” – na przykład trifluoroctowy kwas (TFA), należący do grupy PFAS. Aż sześć marek nie przeszło testu – dwie z nich z powodu szczególnie wysokiego poziomu chromu VI. 

Chrom VI – potencjalnie rakotwórczy składnik

Chrom VI wykryto w 11 z 53 produktów. Choć stężenia nie są natychmiastowo toksyczne, ÖKO-TEST ostrzega, że długotrwałe spożycie może zwiększyć ryzyko chorób nowotworowych. Dwie najbardziej obciążone marki to:

  • Emsland Quelle Naturelle
  • Thüringer Waldquell Still

Obie otrzymały oceny „niedostateczną” lub „mierną”.
Przeczytaj także: Dwa litry wody dziennie to mit. Oto, ile powinno się pić, według japońskich badań

PFAS – prawie w każdej butelce

Kwas trifluoroctowy (TFA) wykryto w śladowych ilościach w niemal wszystkich próbkach. To związek trwały, który nie rozkłada się łatwo w środowisku ani w organizmie. Choć obecnie nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia, niemieckie władze klasyfikują go jako potencjalnie szkodliwy dla rozrodczości, a w ECHA toczy się procedura oceny ryzyka. 

ÖKO-TEST zaleca zamiast butelkowanej wody sięgać po wodę z kranu. W Niemczech podlega ona surowej kontroli, jest znacznie tańsza (około 0,4 centa za litr) i przyjazna środowisku. Dla porównania: nawet najtańsza butelkowana woda kosztuje 50 razy więcej. Za 1 euro można więc wypić aż 1 000 szklanek wody z kranu lub zaledwie 5 litrów wody z butelki.