Przejdź do treści

„Rosja może zaatakować Europę w 2029 roku albo nawet wcześniej”. Niemiecki generał ostrzega

15/05/2026 12:25 - AKTUALIZACJA 15/05/2026 17:36
atak Rosji na NATO

Niemiecki generał ostrzega, że Rosja może być gotowa do militarnego sprawdzenia siły Zachodu szybciej, niż wielu zakłada. Według jego oceny zagrożenie może stać się realne najpóźniej w 2029 roku, a niewykluczone, że nawet wcześniej. W grę wchodzi możliwy atak Rosji na NATO lub próba przetestowania jego gotowości do obrony. Słowa niemieckiego dowódcy wywołały poruszenie, bo wskazują konkretną datę i pokazują, jak poważnie Bundeswehra traktuje działania Kremla.

atak Rosji na NATO

Atak Rosji na NATO jest bliższy niż może się wydawać. Niemiecki generał ostrzega

Generalny inspektor Bundeswehry Carsten Breuer uważa, że Rosja najpóźniej w 2029 roku może militarnie przetestować NATO. W rozmowie z „Süddeutsche Zeitung” cytowanym przez TOnline niemiecki dowódca wskazał, że różne sygnały prowadzą właśnie do tej daty.
– Różne wskaźniki, czyli zbrojenia, rozbudowa personelu, rozwój sytuacji gospodarczej i politycznej, zmierzają do jednego punktu: 2029 roku. Czy może wydarzyć się to wcześniej? Tak – powiedział Breuer w wywiadzie udzielonym wspólnie z marszałkiem lotnictwa sir Richardem Knightonem.

Wobec wycofywania wojsk i sprzecznych sygnałów płynących z Waszyngtonu obaj wojskowi podkreślili znaczenie jedności w ramach NATO. Breuer stwierdził jasno, że problem nie leży po stronie sojuszników. – Nasz problem jest w Moskwie i nigdzie indziej – powiedział niemiecki generał.

Jego zdaniem Niemcy już dziś potrzebują tzw. zdolności „Fight Tonight”, czyli sił zbrojnych gotowych do natychmiastowego działania. Chodzi o armię, która w razie kryzysu mogłaby zostać użyta bez długiego przygotowania.
Przeczytaj także: „Sprawdzają nasze reakcje”. Niemiecka generał alarmuje w sprawie Rosji

Niemcy i Wielka Brytania zacieśniają współpracę

Niemcy i Wielka Brytania już w październiku 2024 roku podpisały tzw. porozumienie Trinity House. Umowa przewiduje ściślejszą współpracę w zakresie odstraszania, gotowości operacyjnej oraz projektów zbrojeniowych.

Breuer i Knighton podkreślili, że ich siły zbrojne już dziś byłyby w stanie wspólnie walczyć. Jako przykłady wskazali wspólne działania przy ochronie przestrzeni powietrznej nad krajami bałtyckimi oraz współpracę w ramach morskiego zespołu NATO.

Niemiecki generał ostrożnie odniósł się natomiast do debaty o europejskim odstraszaniu nuklearnym z udziałem Niemiec. Jak stwierdził, na razie nie są potrzebne nowe konstrukcje wojskowe. Knighton zaznaczył jednocześnie, że brytyjskie siły nuklearne pozostają w pełni włączone w struktury NATO.

Wątpliwości wokół rakiet USA w Niemczech

Breuer potwierdził również, że planowane za prezydentury Joe Bidena rozmieszczenie w Niemczech amerykańskiego batalionu Long-Range Fires najprawdopodobniej nie zostanie zrealizowane. Jak zaznaczył, jest to kwestia strategiczna.

Amerykańskie rakiety miały być pierwotnie rozwiązaniem przejściowym do czasu, aż Niemcy zbudują własne zdolności do ataków i obrony na duże odległości. Obecnie niemiecki rząd, według Breuera, intensywnie analizuje możliwe rozwiązania tymczasowe. W grę wchodzi także zakup systemów, które są już dostępne na rynku.

W tej sprawie Breuer był przed dwoma tygodniami w Pentagonie. Pod koniec maja do Waszyngtonu ma udać się minister obrony Boris Pistorius, który będzie dalej zabiegał o zakup pocisków manewrujących Tomahawk.