
Rosja prowokuje kraj NATO. Wojna w Ukrainie trwa w najlepsze, a Władimir Putin nie zamierza odpuszczać. Tymczasem świat zaczyna obserwować niepokojące sygnały: Rosja powoli kieruje swoją agresję i propagandę w stronę państw NATO. Najnowsze doniesienia ekspertów z Institute for the Study of War wskazują, że jeden z nich może stać się kolejnym frontem w strategicznej grze Kremla. Sposób działania Rosji w jego stosunku – od dezinformacji po personalne ataki – przypomina dokładnie scenariusz zastosowany wobec Ukrainy. Czy świat staje w obliczu nowego, równie niebezpiecznego etapu konfliktu?

Rosja prowokuje kraj NATO
Eksperci z Institute for the Study of War wskazują, że Moskwa celowo eskaluje napięcie wobec Finlandii, przedstawiając kraj jako agresora, manipulując faktami i wprowadzając narracje, które wcześniej stosowano wobec Ukrainy. Siergiej Ławrow twierdzi, że Finlandia prowadzi „revanchistyczną politykę” wobec Rosji, choć rzeczywistość jest odwrotna.
Rosyjskie media państwowe powielają te same komunikaty propagandowe, które wcześniej przygotowywały opinię publiczną na wojnę w Ukrainie: brak rosyjskich turystów i inwestycji rzekomo „wyludnia” Finlandię, a NATO i fińskie władze przedstawiane są jako agresorzy. To wyraźny sygnał, że Kreml stosuje tę samą taktykę jak w 2021–2022 roku. Przeczytaj także: Niemcy szykują potężny cios w Rosję. Wykorzystają pomysł Polaków
Granice NATO poddane próbie
Od personalnych ataków na polityków, przez prowokacje informacyjne, po wzmacnianie wojsk przy granicy – Rosja pokazuje, że Finlandia znajduje się teraz w centrum jej strategicznych obserwacji. Jak podaje Merkur, to klasyczny scenariusz z „przedwojennej Ukrainy”, tylko że tym razem na północy Europy.
