Przejdź do treści

UE zakazuje tych roślin. Nawet 50 tys. euro kary dla tych, którzy mają je w ogrodzie

30/03/2026 18:43 - AKTUALIZACJA 10/04/2026 12:55

Rośliny zakazane przez UE. W Unii Europejskiej coraz więcej gatunków roślin trafia na listę zakazanych. Choć wiele z nich wygląda pięknie i jest chętnie sadzonych w ogrodach, ich wpływ na środowisko może być katastrofalny. Dlatego UE wprowadza surowe regulacje, a za nieprzestrzeganie przepisów grożą dotkliwe kary – nawet do 50 000 euro. Nieświadomość nie uchroni przed karą. Oto, które rośliny są zakazane, dlaczego stanowią zagrożenie i co zrobić, jeśli masz je na swojej działce.

Zakazane rośliny UE

Unia Europejska bierze się za inwazyjne gatunki

Inwazyjne, obce gatunki stanowią coraz większe zagrożenie dla różnorodności biologicznej na całym świecie” – ostrzega portal utopia.de. Często trafiają one do ogrodów przypadkiem – przez handel, trendy ogrodnicze lub jako pamiątki z wakacji. Po posadzeniu zaczynają dominować nad rodzimymi roślinami, odbierając im światło, składniki odżywcze i przestrzeń do życia.

Dobrym przykładem jest laurowiśnia (Prunus laurocerasus), która od 1 września 2024 roku została oficjalnie zakazana w Szwajcarii. Szybko rośnie, tworzy gęste żywopłoty i skutecznie zacienia podłoże, uniemożliwiając rozwój innych roślin. W Niemczech nadal jest dozwolona, ale budzi kontrowersje wśród ekologów.

Rośliny zakazane przez UE. Lista

W Niemczech i innych krajach UE obowiązuje rozporządzenie nr 1143/2014, które reguluje postępowanie z inwazyjnymi gatunkami roślin. Obecnie na tzw. „liście unijnej” znajduje się 88 gatunków – wielu ogrodników nawet nie wie, że nie wolno ich uprawiać. Przykłady zakazanych roślin to:

  • Bożodrzew gruczołowaty (Ailanthus altissima),
  • Niecierpek gruczołowaty (Impatiens glandulifera),
  • Chmiel japoński (Humulus japonicus),
  • Chińskie drzewo łoju (Triadica sebifera).

Za ich uprawę grożą wysokie grzywny –nawet do 50 000 euro. Co istotne, lista nie jest zamknięta – w 2024 roku dołączyła do niej np. muszlowiec pływający (Pistia stratiotes), który błyskawicznie zarasta oczka wodne, niszcząc inne rośliny wodne.

Ekspansywne korzenie i nasiona – zagrożenie dla całych obszarów

Niektóre rośliny rozprzestrzeniają się błyskawicznie, zarówno przez korzenie, jak i przez nasiona. Wystarczy fragment rośliny, by opanowała ona cały teren. Przykładem jest rdestowiec ostrokończysty (Fallopia japonica), który potrafi przebić się przez asfalt i beton. Z tego powodu w niektórych krajach nazywany jest „biologicznym betonem”. Przeczytaj także: Niemcy zakazali tego składnika. W Polsce wciąż jest w tysiącach produktów

Letni bez, wakacyjne rośliny i barszcz Sosnowskiego – ukryte zagrożenia

Choć Buddleja davidii (letni bez) przyciąga motyle i pszczoły, to jednocześnie wypiera dzikie gatunki roślin z terenów naturalnych. Eksperci radzą zastępować go roślinami rodzimymi o podobnych cechach, ale bez ryzyka dla ekosystemu.

Groźne mogą być także pamiątki z wakacji – rośliny czy nasiona przywiezione z zagranicy mogą nieświadomie wprowadzić inwazyjny gatunek do lokalnego środowiska. Nawet pozornie niewinne resztki ogrodowe wrzucone do kompostownika mogą przyczynić się do rozprzestrzeniania zakazanych roślin.

Nieświadomość nie chroni przed karą. Zakazane rośliny trzeba usuwać

Nie ma znaczenia, czy zakazana roślina została posadzona celowo, czy pojawiła się przypadkiem. Jak podaje Echo24, jeśli znajdzie się w ogrodzie, należy ją usunąć. Dotyczy to także barszczu Sosnowskiego (Heracleum mantegazzianum), który nie tylko wypiera inne gatunki, ale też może spowodować poważne poparzenia skóry po kontakcie z sokiem roślinnym.