
Rok 2026 zacznie się dla pasażerów Ryanaira sporą niespodzianką. Irlandzki gigant taniego latania ogłosił jedne z największych zmian w swojej siatce połączeń od lat. Wraz z wejściem w życie wiosennego rozkładu lotów przewoźnik wycofa się z kilku lotnisk. Ponadto, znacząco ograniczy liczbę tras w ponad 20 europejskich portach. To nie jest chwilowa korekta – to strategiczna zmiana kierunku. Oto najważniejsze zmiany w siatce lotów Ryanair w 2026 roku.

Drożej, wolniej, mniej opłacalnie
Ryanair od dawna wysyła sygnały ostrzegawcze. Rosnące opłaty lotniskowe, nowe podatki pasażerskie oraz coraz wyższe koszty kontroli ruchu lotniczego sprawiają, że część tras przestaje się bilansować. Linia otwarcie przyznaje, że przy obecnych stawkach nie jest w stanie utrzymać biletów w cenach, które przez lata były jej znakiem rozpoznawczym. Zamiast liczyć na zmianę podejścia rządów i operatorów lotnisk, przewoźnik wybiera prostsze rozwiązanie. Przenosi samoloty tam, gdzie warunki finansowe są korzystniejsze i bardziej przewidywalne.
Zmiany w siatce lotów Ryanair w 2026 roku
Najmocniej decyzje Ryanaira odczują Półwysep Iberyjski. W Hiszpanii linia całkowicie zniknie z takich lotnisk jak Asturia czy Vigo. Wcześniej pożegnała się już m.in. z Jerez i Valladolid. Zlikwidowana zostanie także baza w Santiago de Compostela. Ponadto, liczba lotów z Santander i Saragossy wyraźnie spadnie.
W Portugalii skala cięć sięgnie niemal 25 procent. Najgłośniejszą decyzją jest zamknięcie bazy na Azorach. Ryanair tłumaczy to wysokimi kosztami obsługi ruchu lotniczego i brakiem realnego wsparcia dla tanich przewoźników.
Przeczytaj też: Ryanair ostrzega pasażerów. Tych ubrań lepiej nie zakładać na pokład
Francja i Belgia pod presją podatków
Francuski rynek również znalazł się na celowniku. Wysokie podatki sprawiły, że z rozkładu zniknęły już dziesiątki tras, a wszystko wskazuje na to, że latem 2026 roku Ryanair całkowicie opuści mniejsze lotniska regionalne. Na liście zagrożonych portów są m.in. Clermont-Ferrand, Poitiers czy Tours. Podobny scenariusz realizuje się w Belgii. Nowy podatek lotniczy oznacza likwidację około 20 tras z Brukseli i Charleroi. W rezultacie nastąpi redukcja floty na stołecznym lotnisku Zaventem. Rykoszetem oberwą także pasażerowie z Polski – z siatki połączeń znika m.in. trasa Charleroi–Kraków.
Przeczytaj też: Nowe zasady w 2026: W takim stroju nie wejdziesz na pokład samolotu
Bałkany: nie koszty, a puste fotele
Ciekawym wyjątkiem są Bałkany. W Serbii oraz Bośni i Hercegowinie Ryanair ogranicza liczbę lotów nie z powodu opłat, lecz niskiego obłożenia samolotów. Maszyny zostaną przesunięte na bardziej popularne kierunki, m.in. do Chorwacji – pisze Fly4free.pl Choć lista cięć jest długa, Ryanair nie zmniejsza floty. Zyskują kraje, które obniżają opłaty i aktywnie walczą o tanie linie. Więcej połączeń pojawi się m.in. w Chorwacji, Maroku, Włoszech, Albanii, Szwecji, Irlandii, a także w Polsce.
