Przejdź do treści

Sąd Najwyższy uchylił cła USA. Niemcy mogą być największym przegranym

Tagi:
26/02/2026 10:56 - AKTUALIZACJA 26/02/2026 14:57
Sąd Najwyższy uchylił cła USA. Wyrok nie ratuje niemieckich firm. / Grafika wygenerowa z użyciem AI/Canva

Sąd Najwyższy uchylił cła USA. Wyrok Sądu Najwyższego USA z 21 lutego, który stwierdził, że prezydent Donald Trump nie miał prawa wprowadzać tzw. ceł wzajemnych bez zgody Kongresu, wzbudził początkowo nadzieję na stabilizację światowego handlu. Jednak Trump niemal natychmiast odpowiedział nowymi taryfami – najpierw 10, a później 15 procent na import ze wszystkich krajów, powołując się na ustawę handlową z 1974 roku, której wyrok Sądu Najwyższego nie dotyczył. Dla Niemiec i Europy oznacza to nie tylko zamieszanie w starych umowach, ale realne zagrożenie dla przemysłu eksportowego. Niemieckie firmy, zwłaszcza z sektora maszynowego, już odczuwają spadki eksportu, a dalsze skutki mogą być poważne.

Sąd Najwyższy uchylił cła USA. Zagrożenia dla niemieckiego eksportu

Dotychczasowy porozumienie między UE a USA zakładało 15-procentowe cła na eksport unijny w zamian za obniżkę ceł amerykańskich na wiele produktów rolnych i przemysłowych. Wyrok Sądu Najwyższego temu zagraża. Volker Treier z Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej ostrzega: „Są nadal dostępne inne narzędzia amerykańskiej administracji do wprowadzenia ograniczeń handlowych, na które niemiecka gospodarka musi być przygotowana”. Istnieją trzy główne ryzyka:

  • Nowe cła 15% mogą nakładać się na wcześniejsze opłaty importowe, pogarszając sytuację Niemiec względem stanu sprzed wyroku.
  • Stawka 15% obejmuje wszystkie kraje, co niweczy przewagę UE nad innymi państwami bez porozumienia.
  • Wysokie cła na stal i aluminium do 50% pozostają w mocy, szczególnie uderzając w niemiecki przemysł maszynowy.

Według Global Trade Alert średnie cła na niemiecki eksport do USA wzrosną o 0,6 punktu procentowego, podczas gdy Brazylia zyska aż 13,6 punktu procentowego – co pokazuje, jak niekorzystnie sytuacja odbija się na Niemczech.

„Made in Germany” pod presją

Przykłady pokazują skalę problemu: obuwie Birkenstock, które wcześniej było objęte 12,5-procentowym cłem, teraz może być obłożone 27,5-procentowym podatkiem. Plastikowe produkty, od smoczków po fotoksiążki, wzrosną z 3,1% do 18,1%. Fachowcy wątpią, by USA mogły stosować wyjątki dla poszczególnych krajów, bo nowa podstawa prawna (Trade Act z 1974 roku, Section 122) przewiduje jedynie wyłączenia dla określonych produktów, takich jak stal, aluminium czy towary w ramach USMCA.

Maszyny niemieckie tracą rynek, Chiny zyskują

Lisandra Flach z Ifo-Zentrum für Außenwirtschaft podkreśla ryzyko dla niemieckiej gospodarki: „Inne kraje, np. Chiny, mogą zyskać przewagę w handlu z USA, a ogromna niepewność co do dalszych ceł utrudnia planowanie”. Dane pokazują spadek niemieckiego eksportu maszyn do USA o 8% w 2025 roku. Wysokie cła obejmują teraz ponad 400 produktów zawierających stal lub aluminium, co dodatkowo uderza w przemysł maszynowy.

Jednocześnie europejskie firmy mogą pośrednio skorzystać, gdyż wysokie cła na produkty chińskie w USA w przeszłości powodowały, że część towarów trafiała do Europy, obniżając ceny lokalne. Jak podaje Merkur, jeśli Chiny odzyskają rynek amerykański, presja na europejskie firmy zmaleje, choć strukturalne straty Niemiec w bezpośrednim eksporcie do USA pozostaną dominujące. Przeczytaj także: Niemieckie rezerwy złota w USA. Miliardy euro poza kontrolą Berlina?

UE wstrzymuje umowę handlową

Reakcja polityczna była szybka: Parlament Europejski wstrzymał głosowanie nad implementacją porozumienia z USA. Europoseł Željana Zovko i inne frakcje podkreślają potrzebę jasności co do sytuacji prawnej. Komisarz UE ds. handlu przypomniał: „Umowa to umowa”. Dopóki administracja USA będzie zmieniać podstawy prawne ceł co kilka miesięcy, niemieckie firmy pozostaną w stanie niepewności, a planowanie eksportu – w zawieszeniu.