Przejdź do treści

Sąsiad Niemiec wprowadza nową opłatę za przejazd. Uderzy w kierowców z zagranicy

22/05/2026 19:26 - AKTUALIZACJA 27/05/2026 11:01

Tegoroczne wakacyjne wyjazdy samochodem mogą okazać się znacznie droższe niż dotychczas. Sąsiad Niemiec wprowadza nową opłatę za przejazd. Zmiany szczególnie odczują osoby jadące na wakacje na południe Europy. Kontrole mają odbywać się automatycznie przy pomocy kamer skanujących tablice rejestracyjne, a dodatkowych kosztów trudno będzie uniknąć.

Szwajcaria wprowadza nową opłatę za przejazd

Sąsiad Niemiec wprowadza nową opłatę za przejazd

Podróż samochodem do Włoch lub na południe Francji może wkrótce mocno uderzyć kierowców po kieszeni. Szwajcaria planuje wprowadzenie nowej opłaty dla osób przejeżdżających przez kraj tranzytem. Oznacza to, że tysiące turystów jadących latem na wakacje będą musiały zapłacić dodatkowe pieniądze tylko za sam przejazd przez terytorium Szwajcarii. Kontrole mają odbywać się automatycznie przy użyciu kamer i skanowania tablic rejestracyjnych. Nowe przepisy odczują podróżujący do Włoch, nad Lazurowe Wybrzeże czy do południowej Francji.

Szwajcarski parlament zatwierdził projekt nowej opłaty dla kierowców przejeżdżających przez kraj bez noclegu. Chodzi przede wszystkim o turystów jadących na wakacje, którzy wykorzystują Szwajcarię jedynie jako trasę tranzytową.

Wakacyjny przejazd przez Szwajcarię będzie kosztował nawet 70 euro

Obecnie kierowcy korzystający ze szwajcarskich autostrad muszą posiadać roczną winietę, która kosztuje około 44,50 euro. Po zmianach dojdzie jednak kolejna opłata wynosząca około 21 franków szwajcarskich, czyli około 23 euro za jeden przejazd.
W praktyce oznacza to, że osoby jadące samochodem do Włoch i wracające tą samą trasą mogą zapłacić łącznie prawie 70 euro tylko za możliwość przejazdu przez Szwajcarię. Opłata może być jeszcze wyższa podczas wakacji letnich i świąt wielkanocnych, gdy ruch turystyczny jest największy.
Projekt został przyjęty przez szwajcarską Radę Narodową zdecydowaną większością głosów – informuje t-online.de. Za było 173 parlamentarzystów, przeciwko jedynie 13.

Kamery zeskanują tablice rejestracyjne kierowców

Kontrola nowych opłat ma odbywać się całkowicie automatycznie. System będzie działał przy pomocy kamer monitorujących ruch drogowy.
Pierwsza kamera zeskanuje tablicę rejestracyjną podczas wjazdu do Szwajcarii. Druga odnotuje moment opuszczenia kraju. Jeśli system wykryje, że kierowca przejechał przez Szwajcarię bez noclegu, automatycznie zostanie naliczona dodatkowa opłata.
Przeczytaj także: Niemcy zamykają 6 kluczowych autostrad. Pilny komunikat dla kierowców

Szwajcarskie władze tłumaczą nowe przepisy walką z ogromnym ruchem tranzytowym przez Alpy. Według danych nawet jedna trzecia ruchu samochodowego przez region alpejski to właśnie przejazdy tranzytowe, a zdecydowaną większość stanowią turyści jadący na wakacje.
Przeczytaj także: Szwajcaria zawiesza układ z Schengen. Nadzwyczajne środki na granicach od czerwca

Eksperci mają wątpliwości

Eksperci mają jednak wątpliwości, czy nowe opłaty rzeczywiście zmniejszą korki. Andreas Hölzel z niemieckiego automobilklubu ADAC zwraca uwagę, że większość kierowców i tak wybierze trasę przez Szwajcarię, ponieważ alternatywne objazdy oznaczają znacznie dłuższą podróż.

Krytycy uważają więc, że prawdziwym celem zmian może być przede wszystkim zwiększenie wpływów do budżetu i przerzucenie części kosztów utrzymania infrastruktury na zagranicznych turystów. Dochody z nowej opłaty mają trafiać bezpośrednio na budowę i utrzymanie dróg.