
Sąsiad Niemiec zaostrza prawo. Będzie odbierać prawo pobytu – Jego rząd ogłosił ostrą zmianę kursu wobec obcokrajowców, która może mieć realne konsekwencje dla tysięcy migrantów. Zapowiedziano twardsze działania wobec osób łamiących prawo, a eksperci mówią o początku nowej fali restrykcji w całej Europie. Co dokładnie się zmienia i kogo obejmą nowe przepisy?

Sąsiad Niemiec zaostrza prawo
Europa coraz ostrzej reaguje na migrację, a Dania właśnie wysyła jeden z najmocniejszych sygnałów od lat. Rząd w Kopenhadze zapowiedział, że cudzoziemcy skazani za poważne przestępstwa i odbywający karę co najmniej roku więzienia będą co do zasady wydalani z kraju. To część szerszego trendu, który obejmuje również Niemcy, Austrię, Holandię i Grecję – oraz nową strategię Unii Europejskiej, zakładającą więcej deportacji, centra powrotowe poza UE i wykorzystanie sztucznej inteligencji w polityce migracyjnej.
Deportacja zamiast drugiej szansy
Duńskie Ministerstwo ds. Imigracji poinformowało, że osoby nieposiadające duńskiego obywatelstwa, skazane za ciężkie przestępstwa – takie jak gwałt czy brutalne napaści – nie będą miały prawa do dalszego pobytu w kraju.
Nowa linia polityczna zakłada, że odbycie kary co najmniej roku więzienia ma w praktyce oznaczać wydalenie.
Efekt domina w Europie. Kolejne kraje szykują zaostrzenia
Dania nie jest wyjątkiem. W ostatnich miesiącach kilka państw UE zaczęło pracować nad wspólną koncepcją tzw. „return hubs”, czyli centrów deportacyjnych zlokalizowanych poza Unią Europejską.
Według niemieckich mediów trwają rozmowy o tworzeniu ośrodków, do których mieliby trafiać migranci, których wnioski azylowe zostały odrzucone, zanim zostaną odesłani do krajów pochodzenia. Konkretne porozumienia mają zostać wypracowane w 2026 roku – informuje „Handelsbllat”.
To pokazuje, że Europa przygotowuje się na nowy etap polityki migracyjnej – bardziej restrykcyjny i bardziej zorganizowany.
Unia Europejska zmienia kurs. Priorytet: deportacje
Nowa strategia Komisji Europejskiej na kolejne lata stawia sprawę jasno: celem jest ograniczenie nielegalnej migracji i zwiększenie liczby skutecznych powrotów.
Dziś mniej niż jedna trzecia osób, które otrzymują nakaz opuszczenia UE, faktycznie wyjeżdża. Bruksela chce to zmienić, przyspieszając procedury deportacyjne i wzmacniając współpracę z państwami trzecimi, takimi jak Tunezja, Egipt czy Mauretania.
Coraz większą rolę ma też odgrywać polityka wizowa jako narzędzie nacisku dyplomatycznego – kraje, które nie chcą przyjmować deportowanych obywateli, mogą spotkać się z ostrzejszymi zasadami wizowymi.
Przeczytaj także: Przestępczość w Niemczech gwałtownie rośnie. Imigranci dominują w statystykach
Kontrole z użyciem AI na granicach i w urzędach
Nowym elementem unijnej strategii jest również wykorzystanie cyfryzacji i sztucznej inteligencji do zarządzania migracją.
AI ma wspierać analizę wniosków azylowych, przyspieszać procedury administracyjne i pomagać w identyfikacji osób bez prawa pobytu. To oznacza, że system stanie się szybszy, bardziej zautomatyzowany i trudniejszy do obejścia.
Mniej nielegalnych przekroczeń granic, ale presja nie znika
Zaostrzenie polityki migracyjnej następuje w momencie, gdy liczba nielegalnych przekroczeń granic UE już spada. Dane Frontex pokazują, że w 2025 roku odnotowano spadek o około 26% w porównaniu z poprzednimi latami – szczególnie na szlakach bałkańskich i trasach z Afryki Zachodniej.
Jednocześnie centralny szlak przez Morze Śródziemne pozostaje najbardziej aktywną drogą migracyjną do Europy, co nadal budzi obawy polityków – informuje Tgcom24.mediaset.it.
