
Śmiertelny wypadek na A6 w Niemczech – 35-letni kierowca stracił życie na niemieckiej autostradzie z powodu braku paliwa. Jak informują lokalne media, kierujący dostawczym busem zorientował się, że bak jest pusty i zatrzymał swój pojazd na prawym pasie. Następnie udał się na pobliską stację. Kiedy wracał z paliwem w kanistrze do pojazdu doszło do tragedii.
Wysiadł z pojazdu i wrócił z kanistrem
Jak informuje SWR, do tragedii doszło w niedzielę wieczorem na autostradzie A6 między miejscowościami Neuenstein i Kupferzell w Badenii-Wirtembergii. Mężczyzna udał się pieszo na pobliską stację obsługi, aby przynieść paliwo. Po powrocie próbował zatankować pojazd na miejscu, stojąc na jezdni.
W tym momencie nadjechał kamper prowadzony przez 63-letniego kierowcę. Jak podaje policja, mężczyzna nie zdążył zahamować i potrącił 35-latka.
Reanimacja nie pomogła
Na miejscu natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową. Pomimo podjętej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować. Zmarł jeszcze na miejscu wypadku – informuje portal SWR.de.
Utrudnienia i zamknięta autostrada
Na czas działań służb autostrada w kierunku Norymbergi została całkowicie zamknięta. Ruch kierowano objazdami, a korek osiągnął nawet sześć kilometrów długości. Droga została ponownie otwarta dopiero po północy.
Przeczytaj także: Koszmarny wypadek w Niemczech: Audi staranowało polskiego busa. Jedna osoba ciężko ranna
Policja ostrzega kierowców
Według służb miejsce, w którym doszło do wypadku, nie posiadało klasycznego pasa awaryjnego, a jedynie bardzo wąski fragment jezdni. To znacząco zwiększyło ryzyko.
Policja przypomina, że w przypadku zatrzymania się na autostradzie należy natychmiast zabezpieczyć pojazd, włączyć światła awaryjne, ustawić trójkąt ostrzegawczy i wezwać służby.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Śledź nasz portal PolskiObserwator.de na Google News, aby na bieżąco otrzymywać najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata, a także praktyczne informacje dotyczące życia w Niemczech. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku!
