
Spadek pensji netto w Niemczech: Miliony pracowników w Niemczech będą zauważyć wyraźnie niższe wypłaty na swoich kontach. Eksperci ostrzegają, że rosnące składki na ubezpieczenia społeczne mogą zabrać z pensji nawet kilkaset euro rocznie. Wszystko przez narastające problemy systemu emerytalnego i zdrowotnego, które wymagają dodatkowego finansowania. Rząd rozważa kolejne podwyżki obciążeń, co szczególnie mocno uderzy w osoby o średnich dochodach. Dla wielu pracowników może to oznaczać realny spadek poziomu życia.

Spadek pensji netto w Niemczech
Według najnowszych prognoz instytutu IGES przygotowanej dla kasy chorych DAK, w ciągu najbliższych dziesięciu lat składki na ubezpieczenie zdrowotne, pielęgnacyjne, emerytalne oraz od bezrobocia dla pracowników i pracodawców mogą stopniowo wzrosnąć nawet do 50 procent wynagrodzenia brutto. To byłby rekordowy poziom obciążeń, zauważa BILD!
Obecnie na ubezpieczenia społeczne w Niemczech przeznaczane jest 42,7 procent pensji brutto, przy czym pracodawca pokrywa połowę tej kwoty. Do tego dochodzą jeszcze podatki. Oznacza to, że jeśli rząd Niemiec nie podejmie zdecydowanych działań, do 2035 roku milionom pracowników w kieszeni może zostawać znacznie mniej pieniędzy – ponieważ składki będą dalej gwałtownie rosły.
Dla wielu pracowników oznacza to realny spadek poziomu życia już w najbliższych latach.
Przykłady realnych strat:
- Przy 2500 euro brutto miesięcznie (obecne składki pracownika: 533,75 euro) obciążenia mogą wzrosnąć do 625 euro miesięcznie – to 91,25 euro więcej miesięcznie, czyli 1095 euro rocznie.
- Przy pensji 3500 euro brutto oznacza to 127,75 euro więcej miesięcznie, czyli 1533 euro rocznie.
- Osoby zarabiające 4500 euro brutto miesięcznie mogą płacić 164,25 euro więcej miesięcznie, czyli aż 1971 euro rocznie.
Szef DAK, Andreas Storm, ostrzega: „Ta dramatyczna sytuacja powinna być dla wszystkich ostatnim sygnałem alarmowym, aby szybko i odważnie przeprowadzić konieczne reformy”.
Przeczytaj także: Płaca minimalna 2418,60 euro brutto w Niemczech. Tyle wynosi netto w 2026 roku
Storm proponuje, aby w krótkim okresie wydatki w ustawowym ubezpieczeniu zdrowotnym nie rosły szybciej niż wpływy. Następnie należałoby obniżyć VAT na leki oraz podnieść podatki na tytoń i alkohol. W kolejnym etapie konieczne byłyby reformy strukturalne, na przykład w szpitalach, aby ograniczyć koszty.
Autorzy badania szacują, że już w 2027 roku w kasach chorych może zabraknąć prawie 12 miliardów euro. Do tego dochodzi 5,5 miliarda euro brakujące w ubezpieczeniu pielęgnacyjnym. Łącznie daje to 17 miliardów euro luki finansowej.
Przeczytaj także: Partia Merza chce, by polscy pracownicy sezonowi w Niemczech byli opłacani poniżej płacy minimalnej
Eksperci nie mają wątpliwości, ostatnie działania rządu Niemiec to za mało, by zatrzymać lawinowy wzrost składek. Wprowadzane rozwiązania mają jedynie charakter tymczasowy i nie rozwiążą problemów systemowych. W efekcie pracownicy muszą przygotować się na dalsze podwyżki obciążeń. Oznacza to jedno: pensje netto w Niemczech będą nadal topnieć, a presja na domowe budżety jeszcze się nasili.
