Przejdź do treści

Stany Zjednoczone zawieszają wydawanie wiz obywatelom wszystkich krajów świata

Tagi:
26/08/2026 18:57 - AKTUALIZACJA 26/08/2026 18:57

USA zawieszają wydawanie wiz. Stany Zjednoczone wykonują kolejny zdecydowany krok w zaostrzaniu polityki imigracyjnej. Administracja Donalda Trumpa wstrzymuje część terminów rozmów wizowych w ambasadach i konsulatach na całym świecie. To jednak niejedyna zmiana, która może uderzyć w cudzoziemców. Waszyngton przygotowuje również decyzje dotyczące osób przebywających już w USA oraz zagranicznych pracowników. W tle pojawia się kwota, która może szokować nawet amerykańskich pracodawców.

taryfy trumpa

USA zawieszają wydawanie wiz

Administracja Donalda Trumpa rozpoczęła globalny program szkoleniowy dla pracowników amerykańskich ambasad i konsulatów. W związku z tym część terminów rozmów wizowych zostanie przełożona lub dostosowana. Departament Stanu nie podał dokładnego harmonogramu ani nie określił, jak długo potrwa reorganizacja. Szkolenia mają dotyczyć m.in. dokładniejszej oceny osób ubiegających się o wizy.

Szkolenia mają przygotować urzędników do bardziej szczegółowej oceny osób ubiegających się o wizy, w tym pod kątem możliwej zależności od amerykańskich świadczeń publicznych. Departament zapowiada bardziej kompleksową i spójną ocenę kandydatów.

Nawet 200 tys. wiz może zostać cofniętych

To jednak dopiero początek. Administracja USA planuje również cofać wizy części cudzoziemców, którzy przyjechali do Stanów Zjednoczonych jako turyści lub osoby podróżujące służbowo, a następnie złożyli wniosek o azyl. Chodzi przede wszystkim o posiadaczy wiz B1 i B2. Są to dokumenty przeznaczone odpowiednio dla osób podróżujących w celach biznesowych oraz turystycznych.

Przedstawiciel Departamentu Stanu Tommy Pigott przekazał, że władze uważają wykorzystanie wizy w celu przyjazdu do USA i późniejszego ubiegania się o azyl za podstawę do jej cofnięcia. Liczba przypadków ma być ustalana na bieżąco. Według amerykańskich mediów działania mogą objąć nawet setki tysięcy osób, w tym około 200 tys. posiadaczy wiz.

„Wiza to przywilej, a nie prawo”

Administracja Trumpa podkreśla, że osoby otrzymujące wizę zobowiązują się do przestrzegania warunków jej wykorzystania. Departament Stanu twierdzi, że wizy B1 i B2 są wydawane osobom, które deklarują czasowy pobyt w Stanach Zjednoczonych i zamiar powrotu do kraju pochodzenia. Jeśli po przyjeździe cudzoziemiec zdecyduje się na ubieganie się o azyl, władze mogą uznać, że pierwotny cel podróży był inny niż deklarowany.

Od początku drugiej kadencji Trumpa administracja miała już cofnąć ponad 175 tys. wiz cudzoziemcom. Jako powody wskazywano m.in. naruszenie warunków wizowych, przestępstwa, nawoływanie do przemocy, oszustwa, nadużywanie systemu imigracyjnego oraz zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Tommy Pigott podkreśla, że administracja chce jasno pokazać, iż wiza jest przywilejem, a nie prawem gwarantowanym każdemu cudzoziemcowi.

Na celowniku osoby z wizami B1 i B2

Według informacji BBC, dotyczących planowanych działań szczególną uwagę mają zwrócić osoby, które otrzymały wizę B1 lub B2 w latach 2016–2026, a następnie wystąpiły o azyl w Stanach Zjednoczonych albo obecnie starają się o jego przyznanie.

Departament Stanu ma współpracować w tej sprawie z Departamentem Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS). Obie instytucje mają identyfikować osoby, które wjechały do USA jako krótkoterminowi odwiedzający, ale później próbowały pozostać w kraju na stałe. To kolejny element szerszej polityki Trumpa, zakładającej zdecydowane zaostrzenie kontroli imigracyjnej.

Trump mierzy się jednak z sądami

Zaostrzenie polityki wizowej następuje w czasie, gdy administracja prezydenta mierzy się również z decyzjami amerykańskich sądów. W ostatnim czasie jeden z sędziów federalnych zakwestionował zakaz wizowy obejmujący obywateli 75 państw. Sąd uznał, że zastosowana polityka wykraczała poza ustawowe uprawnienia sekretarza stanu Marco Rubio.

W czerwcu inny sąd federalny wydał decyzję przeciwko działaniom administracji mającym zatrzymać rozpatrywanie części wniosków imigracyjnych dotyczących obywateli 39 państw. Mimo tych orzeczeń administracja Trumpa kontynuuje działania zmierzające do ograniczenia imigracji i zaostrzenia procedur wizowych.

H-1B za ponad 103 tys. dolarów? Padła konkretna propozycja

Jeszcze większe emocje budzi propozycja dotycząca wiz H-1B, wykorzystywanych przez amerykańskie firmy do zatrudniania wysoko wykwalifikowanych pracowników z zagranicy. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego zaproponował wprowadzenie dodatkowej opłaty w wysokości 103 265 dolarów za określone wnioski H-1B podlegające limitowi wizowemu.

To na razie propozycja, ale jej wprowadzenie mogłoby radykalnie zmienić sposób, w jaki amerykańskie firmy zatrudniają zagranicznych specjalistów. Nowa opłata miałaby być ponoszona przez pracodawcę w momencie składania odpowiedniego wniosku do USCIS. Co ważne, nie oznacza to automatycznie, że każda osoba posiadająca H-1B będzie objęta dodatkową opłatą.

Proponowana opłata ma dotyczyć przede wszystkim wniosków H-1B podlegających rocznemu limitowi. Nie miałaby natomiast automatycznie obejmować wszystkich przedłużeń, transferów czy spraw zwolnionych z limitu. Wyłączenia mogą dotyczyć między innymi określonych organizacji badawczych oraz instytucji szkolnictwa wyższego, które składają wnioski należące do kategorii cap-exempt.

DHS argumentuje, że firmy mają większą możliwość poniesienia dodatkowych kosztów. Jednocześnie resort przyznaje, że tak wysoka opłata może skłonić część przedsiębiorstw, szczególnie mniejszych, do ograniczenia liczby wniosków. Przeczytaj także: Setki tysięcy wiz dla Rosjan. Państwa UE alarmują: „To głęboko niepokojące”

Co to oznacza dla cudzoziemców?

Zmiany mogą wpłynąć zarówno na osoby planujące podróż do USA, jak i na cudzoziemców chcących tam pracować lub pozostać na dłużej. Szczególnie istotna jest zmiana podejścia do wiz B1/B2. Osoby podróżujące do Stanów Zjednoczonych powinny bardzo dokładnie przestrzegać warunków, na jakich otrzymały wizę, oraz pamiętać, że samo posiadanie dokumentu nie gwarantuje możliwości wjazdu ani późniejszego pobytu.

Wiza H-1B umożliwia amerykańskim pracodawcom zatrudnianie zagranicznych specjalistów w zawodach wymagających określonych kwalifikacji. Program od lat ma szczególne znaczenie dla sektora technologicznego, medycznego, inżynieryjnego i innych branż, w których firmy konkurują o wysoko wykwalifikowanych pracowników. Roczny limit obejmuje 65 tys. wiz, a dodatkowe 20 tys. miejsc przeznaczonych jest dla osób posiadających odpowiednie wyższe wykształcenie zdobyte w USA. Dla porównania, w 2024 roku amerykańskie firmy sponsorowały H-1B dla 880 specjalistów z Nigerii.