Przejdź do treści

Strajk komunikacji paraliżuje Niemcy. Stanęły autobusy, tramwaje i metro

Tagi:
27/02/2026 08:16 - AKTUALIZACJA 27/02/2026 08:16
Fala strajków w Niemczech

Strajk komunikacji paraliżuje Niemcy. Stanęły autobusy, tramwaje i metro – Od wczesnych godzin porannych w piątek trwają strajki ostrzegawcze w prawie wszystkich landach. Autobusy, tramwaje i metro nie wyjechały na trasy. Kto musi dziś dotrzeć do pracy lub szkoły, powinien szukać alternatyw. W jakich miastach trwa strajk i do kiedy potrwa?

Strajk komunikacji paraliżuje Niemcy

Związek zawodowy Ver.di wezwał do strajków ostrzegawczych w komunikacji miejskiej (ÖPNV) w niemal wszystkich landach. Jak informuje „Spiegel”, protesty rozpoczęły się o różnych porach — w zależności od rozkładu jazdy w poszczególnych miastach.
W Berlinie — gdzie działa największy niemiecki przewoźnik miejski BVG — strajk trwa od godziny 3:00 w nocy. W większości regionów autobusy, tramwaje i linie metra praktycznie nie kursują.
Szczególnie dotknięci są dojeżdżający do pracy oraz dzieci i młodzież w drodze do szkoły. Część przewoźników uruchomiła awaryjne rozkłady jazdy, ale ich zakres jest mocno ograniczony.

Jak długo potrwa strajk?

W większości regionów strajki ostrzegawcze mają trwać do nocy z soboty na niedzielę – informuje „Spiegel”. Jednak terminy różnią się w zależności od landu:
W Bremie protesty zapowiedziano aż do nocy z niedzieli na poniedziałek. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim strajk obejmuje tylko piątek. Z kolei w jednym z powiatów w Saksonii-Anhalt pracownicy komunikacji protestują od czwartku do niedzieli włącznie — przez cztery dni.

To już druga ogólnokrajowa akcja strajkowa w trwającej rundzie taryfowej. Pierwsza odbyła się 2 lutego i niemal całkowicie sparaliżowała komunikację miejską w dużej części kraju.

Pociągi Deutsche Bahn kursują normalnie

Strajk nie dotyczy Deutsche Bahn — w tym kolei miejskich S-Bahn. Runda taryfowa nie obejmuje tego koncernu. Co więcej, w niektórych miastach Deutsche Bahn zapowiedziała zwiększenie liczby kursów S-Bahn, by odciążyć pasażerów dotkniętych strajkiem.

Brak strajku w Hanowerze i całej Dolnej Saksonii

Nie wszędzie strajk obejmuje transport publiczny. W Dolnej Saksonii i jej stolicy Hanowerze obowiązuje do końca marca tzw. obowiązek pokoju społecznego (Friedenspflicht) — strajki w komunikacji miejskiej są tam do tego czasu prawnie zakazane.

W Badenii-Wirtembergii Ver.di nie przesądziło jeszcze, czy dołączy do protestu. Decyzja ma zapaść w poniedziałek — zależy od przebiegu trwających tam negocjacji.

O co walczy Ver.di? Spór daleki od rozwiązania

W negocjacjach taryfowych, prowadzonych z komunalnymi związkami pracodawców we wszystkich 16 landach, Ver.di domaga się przede wszystkim lepszych warunków pracy: krótszego tygodnia pracy, krótszych zmian, dłuższych przerw między zmianami, a także wyższych dodatków za pracę w nocy i w weekendy.
W Bawarii, Brandenburgii, Saarze, Turyngii oraz w hamburskim przedsiębiorstwie Hochbahn negocjacje dotyczą dodatkowo wyższych wynagrodzeń.

Zdaniem Ver.di rozmowy utknęły w martwym punkcie. Pracodawcy również przyznają, że brakuje postępu, ale krytykują formę protestu. Szefowa jednego ze związków pracodawców Carola Freier stwierdziła, że strajki nie wynikają z przebiegu negocjacji, lecz są elementem odgórnej strategii narzuconej przez centralę Ver.di — kosztem pasażerów. Czytaj więcej: Już 27 lutego Niemcy staną na 48 godzin. Strajk w transporcie sparaliżuje prawie cały kraj

ADAC ostrzega, że strajk przekłada się bezpośrednio na korki na autostradach — szczególnie rano i w godzinach popołudniowych autostrady w aglomeracjach mogą być znacznie bardziej zatłoczone niż zwykle. Czytaj także: Niemcy: Zamknięcia na A2, A3, A8, A21 i A48. Pilne komunikaty dla kierowców

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Śledź nasz portal PolskiObserwator.de na Google News, aby na bieżąco otrzymywać najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata, a także praktyczne informacje dotyczące życia w Niemczech. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku!