Przejdź do treści
Home » Wiadomości ze świata » Bartosz Cichocki: Ambasador RP na Ukrainie nie ma zamiaru opuścić Kijowa

Bartosz Cichocki: Ambasador RP na Ukrainie nie ma zamiaru opuścić Kijowa

Bartosz Cichocki jest ostatnim ambasadorem państw UE, który nadal pracuje w Kijowie. W Porannej rozmowie w RMF FM opowiedział o sytuacji w stolicy i o tym, dlaczego polska placówka dyplomatyczna nie przeniosła się do Lwowa.

Bartosz Cichocki: Ostatni ambasador UE, który pozostał w Kijowie

Bartosz Cichocki jest ostatnim ambasadorem UE w stolicy Ukrainy i jednym z ostatnich zachodnich dyplomatów pozostających nadal w Kijowie. „Jest nuncjusz apostolski, koleżanka Chorwatka. Być może są ambasadorowie z krajów afrykańskich. No i jest kolega Białorusin” powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM.

W rozmowie z brytyjskim portalem The Guardian Bartosz Cichocki powiedział jasno, dlaczego nadal przebywa w Kijowie.

„Wierzę, że dzisiaj możemy wpłynąć na morale, ducha (Ukraińców red.)” – powiedział. „Mają broń, mają jedzenie, mają wszystko, ale myślę, że pozostawienie ich teraz byłoby czymś, co mogłoby pogorszyć ich nastroje” – ocenił Ambasador RP i dodał. „Nie wyobrażam sobie, by Rosjanie wzięli to miasto drogą lądową, ale mogą je zniszczyć, mogą go ostrzelać i zbombardować.

Bartosz Cichocki nazwał wojsko ukraińskie najdzielniejszymi żołnierzami w Europie

Jak zauważył Bartosz Cichocki, każda kolejna rosyjska zbrodnia, każde barbarzyństwo, tylko wzmaga zaciekłość Ukraińców.

Ambasador podkreślał też, że bardzo pozytywne wrażenie robi zjednoczenie polityczne ukraińskich polityków. Jak mówił, wielu polityków krytycznych wobec Zełenskiego jeszcze tydzień temu, teraz w sieciach społecznościowych wyraża dla niego poparcie. „Najzacieklejsi wewnętrzni rywale jednoczą się ramię w ramię wobec zewnętrznego wroga” – mówił Cichocki w RMF FM.

Ambasador podkreślił też, że „rosyjska armia to armia, która nie potrafi nakarmić swoich żołnierzy, zatankować swoich maszyn, zdumiewająco zacofana technicznie”.

Na pytanie, czy nie boi się przebywać teraz w Kijowie, ambasador RP odpowiedział bez zastanowienia: „Czujemy się bardzo dobrze bronieni przez najwierniejszych żołnierzy w Europie i inne formacje zbrojne. Nie sądzę, żeby Rosjanie byli w stanie tutaj wejść. Nie wiem, czy w ogóle mają taką intencję” podkreślił.

Duch walki wśród Ukraińców nie ginie

„Każda kolejna rosyjska zbrodnia, każde niewytłumaczalne z wojskowego punktu widzenia barbarzyństwo tylko wzmaga ich (Ukraińców red.) zaciekłość” powiedział Cichocki.

ZOBACZ: Gruzja i Mołdawia złożyły wnioski o przystąpienie do Unii Europejskiej

O zjednoczeniu Ukraińców mówił też Petro Poroszenko w TVN 24. Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko broni Kijowa w szeregach 206. batalionu obrony terytorialnej. „Nie poddajemy się. Nie ma najmniejszej szansy, aby oddać Putinowi Kijów. Jesteśmy świetnie zorganizowani, zjednoczeni – podkreślił były prezydent.

Życie w oblężonym Kijowie 

W Kijowie nie brakuje prądu, ogrzewania czy dostępu do internetu. „Cebula się skończyła. Ale sklepy są otwarte. Nie zauważyłem jakichś nadmiernych kolejek. Słyszałem, że w niektórych z jakiegoś powodu nie przyjmują gotówki. Ale można płacić kartą – powiedział Cichocki i dodał. „Działają pociągi. Z Kijowa można za darmo pojechać do Przemyśla. Namawiam wszystkich Polaków, którzy tu jeszcze zostali, żeby korzystali z tego środka lokomocji. Podróżowanie samochodem z Kijowa na zachód już może być niebezpieczne” – mówił ambasador.

źródło: RMF FM, PolskiObserwator.de