
Rutynowa kontrola na granicy niemieckiej szybko przerodziła się w interwencję policji. Funkcjonariusze zatrzymali samochód prowadzony przez 20-letnią Polkę i odkryli w nim przedmiot przypominający broń. Sytuacja wzbudziła duże zaskoczenie i wymagała natychmiastowych działań. Dopiero później okazało się, z czym naprawdę mieli do czynienia.
Rutynowa kontrola na granicy niemieckiej zakończyła się interwencją policji
20-letnia Polka nie podejrzewała, że to, co przewoziła w bagażniku, może wywołać taką reakcję służb. Do zdarzenia doszło podczas kontroli na granicy w Bad Muskau, przy granicy Niemiec z Polską. Funkcjonariusze zatrzymali samochód do rutynowej kontroli i szybko natrafili na niepokojące znalezisko.
W bagażniku znajdował się przedmiot, który na pierwszy rzut oka przypominał broń maszynową. Sytuacja momentalnie zrobiła się poważna, a na miejsce skierowano dodatkowe siły policji.
Jak się później okazało, był to karabin typu softair, czyli realistyczna imitacja broni. Mimo że nie jest to broń palna, jej wygląd może wprowadzać w błąd i budzić duże obawy – szczególnie podczas kontroli granicznej.
Podczas przesłuchania 20-latka zeznała, że broń należała do jej kuzyna, na który jest zarejestrowany samochód. Biorąc jednak pod uwagę sposób przechowywania broni w bagażniku, wydawało się wysoce nieprawdopodobne, aby broń mogła pozostać niezauważona podczas załadunku pojazdu.
Przeczytaj także: Niemcy: Polski bus zatrzymany przy granicy. Celnicy przechwycili 1,2 mln papierosów
Policja zabezpieczyła znalezisko i wszczęła postępowanie w związku z możliwym naruszeniem przepisów. Funkcjonariusze przypominają, że w Niemczech obowiązują surowe zasady dotyczące przewożenia nawet imitacji broni, a ich nieprzestrzeganie może prowadzić do poważnych konsekwencji. Po zakończeniu wszystkich czynności policyjnych obywatelka Polski mogła kontynuować podróż.
