
Jaguar wstrzymał produkcję aut. Niecodzienna sytuacja na rynku motoryzacyjnym wstrząsnęła fanami luksusowych samochodów. Znana marka, która przez dekady była symbolem elegancji i sportowego charakteru, w 2025 rok nie wyprodukowała ani jednego nowego auta. Co stoi za tym zaskakującym posunięciem? Czy to kryzys, brak pomysłów, czy może coś zupełnie innego? Okazuje się, że za kulisami tej decyzji kryje się ambitny plan, który może całkowicie zmienić wizerunek marki i jej przyszłość na rynku motoryzacyjnym.

Jaguar wstrzymał produkcję aut. W 2025 roku nie wyprodukował ani jednego auta
Jak potwierdził rzecznik prasowy, całkowite wstrzymanie produkcji w 2025 roku jest elementem długoterminowej strategii. Marka zakończyła produkcję swoich tradycyjnych modeli pod koniec 2024 roku, przygotowując się do pełnego przejścia na samochody elektryczne. W tym czasie sprzedawano jedynie pozostałości magazynowe, co spowodowało spadek sprzedaży w niektórych krajach nawet o 97%.
W maju 2025 roku Jaguar zaprezentował w Niemczech koncept przyszłości: Type 00. To samochód w pełni elektryczny, który ma wyznaczać kierunek nowej linii aut marki. Jak podaje Chip, model ten to nie tylko wizualna rewolucja, ale również symbol całkowitej zmiany podejścia do designu i technologii.
Jaguar wprowadza nową tożsamość marki, nazwaną „Copy Nothing”. Chodzi o świadomy odwrót od dotychczasowych wzorców i poszukiwanie świeżych, modernistycznych form. W Type 00 wyróżniają się m.in. charakterystyczne proporcje, skrzydłowe drzwi i niemal zamknięte tylne partie auta. Felgi wykonane z jednego kawałka aluminium mają podkreślać nową estetykę i innowacyjność. Przeczytaj także: Szokujące dane z Niemiec. Ta marka sprzedała w kwietniu tylko jedno auto
Kiedy zobaczymy nowe samochody na drogach?
Jaguar zapowiada, że pierwsze modele nowej generacji – w tym prawdopodobny I-Type – pojawią się najwcześniej w 2026 lub 2027 roku. Obecnie firma wykorzystuje czas przerwy, aby opracować nowe procesy produkcyjne i technologiczne, które staną się podstawą przyszłej elektrycznej floty.
