
Związane zwierzę w bagażniku: Podczas kontroli na granicy z Niemcami funkcjonariusze dokonali szokującego odkrycia. W bagażniku jednego z samochodów znaleźli żywe, związane zwierzę. Na miejsce wezwano odpowiednie służby, a sprawą zajmuje się teraz policja oraz urząd weterynaryjny. Kierowcy grożą konsekwencje za możliwe naruszenie przepisów o ochronie zwierząt.

Do zdarzenia doszło podczas kontroli na granicy w Neuhaus am Inn. Kiedy policjanci otworzyli bagażnik sprawdzanego pojazdu, nie mogli uwierzyć własnym oczom. W środku leżało żywe, skrępowane zwierzę.
Funkcjonariusze natychmiast uwolnili owcę. Po konsultacji z urzędem weterynaryjnym zostało przewiezione do schroniska. Na razie nie wiadomo, w jakim celu przewożono owcę przez granicę. Policja nie ma potwierdzonych informacji, czy mogło to mieć związek z muzułmańskim Świętem Ofiarowania.
Związane zwierzę w bagażniku. Policja prowadzi dochodzenie
W sprawie prowadzone jest postępowanie przeciwko 69-letniemu kierowcy. Śledczy sprawdzają, czy doszło do naruszenia przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Przewożenie żywego zwierzęcia w takich warunkach może oznaczać poważne konsekwencje.
Przeczytaj także: Szok na granicy z Niemcami. Kobieta przyjechała z 55 bagażami, służby natychmiast rozpoczęły kontrolę
To jednak nie był jedyny problem wykryty podczas kontroli. Jak poinformowała policja, żaden z trzech pasażerów pojazdu nie był w stanie okazać ważnych dokumentów tożsamości, podaje portal TZ.de. Wobec wszystkich osób jadących samochodem wszczęto więc również postępowania dotyczące możliwych naruszeń prawa pobytowego.
