Przejdź do treści

Tajny plan Niemiec wyszedł na jaw. Przygotowują się na wielki blackout

Tagi:
30/07/2026 20:17 - AKTUALIZACJA 30/07/2026 20:18

Tajny plan Niemiec na wypadek wielkiego blackoutu. Przez długi czas nikt poza wąskim gronem urzędników nie wiedział o prowadzonych przygotowaniach. Teraz na jaw wyszło, że od dwóch lat powstaje specjalny plan, który ma zostać wykorzystany wyłącznie w przypadku wyjątkowo poważnego kryzysu energetycznego. Dokumenty wskazują, że projekt miał pozostać niepubliczny, aby nie wywoływać niepokoju wśród mieszkańców. Choć niemieckie władze zapewniają, że obecnie nie ma powodów do obaw, ujawnione informacje pokazują, że przygotowania do nadzwyczajnych sytuacji są już bardzo zaawansowane. Co dokładnie przewiduje plan i dlaczego jego istnienie przez tak długi czas pozostawało tajemnicą?

Tajny plan Niemiec na wypadek wielkiego blackoutu

Federalna Agencja Sieci (Bundesnetzagentur) już od 2024 roku rozwija projekt „SiPlaS” (Sicherheitsplattform Strom), czyli platformę bezpieczeństwa energetycznego. O jej istnieniu opinia publiczna dowiedziała się dopiero dzięki dziennikarskim śledztwom. Z dokumentów wynika, że system powstał z myślą o sytuacjach, w których przez wiele dni lub nawet tygodni mogłoby zabraknąć wystarczającej ilości energii elektrycznej.

Dokumenty miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego

Największe kontrowersje wzbudza zapis mówiący o tym, że publikacja szczegółów projektu nie była planowana. Autorzy dokumentów argumentowali, że ujawnienie informacji mogłoby wywołać niepotrzebną panikę i niepewność. Jednocześnie władze podkreślają, że przygotowania mają charakter wyłącznie prewencyjny.

Wielkie firmy mogą zostać zmuszone do ograniczenia poboru energii

Nowa platforma obejmie przedsiębiorstwa zużywające co najmniej 8 gigawatogodzin energii rocznie – podaje Bild. W razie kryzysu państwo będzie mogło szybko ustalić, które zakłady mogą czasowo ograniczyć zużycie energii, aby zapewnić dostawy dla szpitali, gospodarstw domowych i infrastruktury krytycznej. Przedsiębiorstwa mogłyby otrzymać od 24 godzin do trzech dni na zmniejszenie poboru energii.

Choć Niemcy należą do światowych liderów pod względem niezawodności dostaw energii, operator sieci Amprion ostrzega, że do 2035 roku kraj będzie potrzebował nawet 40 GW dodatkowych stabilnych mocy wytwórczych. Obecnie pewne są inwestycje obejmujące jedynie 12,5 GW.

Awaria w Berlinie pokazała, jak szybko może dojść do paraliżu

Kilkudniowy brak prądu po ataku na infrastrukturę energetyczną w Berlinie pozostawił bez energii około 45 tysięcy gospodarstw domowych i ponad 2200 przedsiębiorstw. Mieszkańcy stracili nie tylko prąd, ale także ogrzewanie, internet i łączność komórkową, co pokazało skalę problemów, jakie może wywołać nawet lokalna awaria. Przeczytaj także: Niemcy szykują plan awaryjny. W grę wchodzi bezpieczeństwo NATO

Władze uspokajają, ale przygotowania trwają

Federalna Agencja Sieci zapewnia, że obecnie nie istnieje zagrożenie niedoborem energii. Mimo to rozwijany od dwóch lat system pokazuje, że Niemcy chcą być gotowe na najbardziej wymagające scenariusze i posiadać narzędzia do zarządzania energią w sytuacjach kryzysowych.