
Białe, piaszczyste plaże, krystalicznie czysta woda i krajobrazy przypominające egzotyczne wyspy Oceanu Indyjskiego. Na pierwszy rzut oka można pomyśleć o Seszelach. Okazuje się jednak, że taki raj znajduje się znacznie bliżej. U wybrzeży Grecji leży niewielki archipelag, który zachwyca karaibskim klimatem, dziewiczą przyrodą i wciąż nie jest oblegany przez turystów.
Większość urlopowiczów wybiera popularne greckie wyspy, takie jak Mykonos, Rodos czy Kos. Tymczasem niewielki archipelag położony w Zatoce Maliakos pozostaje jedną z najlepiej strzeżonych tajemnic Grecji. Zatoka łączy się z Morzem Egejskim, a tym samym stanowi część basenu Morza Śródziemnego.

Te greckie wyspy wyglądają jak Seszele
Lichadonisia to niewielki archipelag złożony z siedmiu wysp położonych w pobliżu zatoki Evia, niedaleko miejscowości Agios Konstantinos. Już sam widok turkusowej wody i białych plaż otoczonych sosnowymi lasami sprawia, że można poczuć się jak na Karaibach. To miejsce idealne dla osób, które marzą o odpoczynku z dala od zgiełku wielkich kurortów, w otoczeniu natury i niezwykle bogatego podwodnego świata.
Największa z wysp – Megali Lichada – zachwyca szeroką plażą z białym piaskiem, otoczoną pasmem zielonych wzgórz. To tu znajduje się niewielka tawerna serwująca świeże ryby i tradycyjne greckie souvlaki, a także ścieżki prowadzące do ukrytych jaskiń, w których kąpiel jest niezapomnianym przeżyciem.
Miłośnicy ciszy i spokoju zakochają się w Mikri Lichada – wyspie, gdzie króluje natura, cisza i krystalicznie czysta woda. Każda z pozostałych wysp – Fteri, Vorias, Kanari, Kounoupi i Lichadaki – oferuje coś wyjątkowego: od punktów widokowych idealnych na podziwianie zachodów słońca, po plaże tak białe, że łatwo pomylić je z karaibskimi.
Jak najłatwiej tam dotrzeć?
Aby dotrzeć do Lichadonisii, najlepiej polecieć do Aten, a następnie udać się w stronę miejscowości Agios Konstantinos. Stamtąd regularnie kursują lokalne łodzie, które w około pół godziny dopływają na wyspy. Trzeba jednak pamiętać, że archipelag jest obszarem chronionym – nie ma tu hoteli ani campingów, a noclegi są zabronione. To miejsce przeznaczone na jednodniowe wyprawy, dlatego warto zabrać ze sobą wszystko, co potrzebne na dzień spędzony na plaży.
Opinie podróżników są jednoznaczne – to jeden z najpiękniejszych zakątków Grecji. Turkusowe wody, bajeczne plaże i kameralna atmosfera sprawiają, że Lichadonisia naprawdę zasługują na miano „Seszeli Europy” – zauważa TravelBook. To wymarzony kierunek zarówno dla par, które pragną romantycznej ucieczki, jak i rodzin z dziećmi, które chcą spędzić czas w otoczeniu natury.
