
Fala bankructw w Niemczech nie zwalnia. Według najnowszego badania liczba upadłości osiągnęła nowe rekordy, a eksperci nie mają dobrych prognoz na przyszłość. W pierwszych miesiącach roku liczba bankructw osiągnęła najwyższy poziom od ponad 20 lat. Eksperci ostrzegają, że to dopiero początek i fala upadłości może jeszcze przyspieszyć. Zagrożone są dziesiątki tysięcy miejsc pracy, a skutki mogą odczuć także inne kraje Europy.

Fala bankructw w Niemczech. Firmy znikają w alarmującym tempie
Z najnowszych danych wynika, że tylko w pierwszym kwartale odnotowano 4573 upadłości spółek osobowych i kapitałowych – poinformował Instytut Leibniza (IWH). „To najwyższy poziom od trzeciego kwartału 2005 roku, wyższy nawet niż podczas kryzysu finansowego 2009” – podkreślają badacze. Skutki są poważne: około 54 tys. miejsc pracy zostało dotkniętych przez upadłości. W samym marcu liczba bankructw wyniosła 1716, co oznacza wzrost o 17 proc. miesiąc do miesiąca. Rekordowe wyniki (od 2020 roku) odnotowano w marcu w Bawarii, Badenii-Wirtembergii oraz Nadrenii Północnej-Westfalii.
Eksperci ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Według IWH ostatni raz tak wysoką miesięczną liczbę upadłości odnotowano w czerwcu 2005 roku. Instytut analizuje dane z sądów rejestrowych oraz wyniki finansowe firm, tworząc tzw. wczesne wskaźniki, które wyprzedzają realne bankructwa o kilka miesięcy.
„Nasze prognozy na drugi kwartał 2026 roku nie pozostawiają złudzeń” – mówi Steffen Müller z IWH. „Spodziewamy się nadal bardzo wysokiej liczby upadłości firm. Możliwe, że wyniki z marca się powtórzą.”
Przeczytaj również: „Nie mamy już wiele czasu”. Niemcy alarmują o ryzyku masowych bankructw
Rekordowe bankructwa w Niemczech. Najbardziej cierpią małe firmy
Największy wzrost liczby upadłości odnotowano w sektorach takich jak budownictwo, handel oraz usługi. Rekordowe wyniki pojawiły się m.in. w Bawarii, Badenii-Wirtembergii i Nadrenii Północnej-Westfalii.
Eksperci zwracają uwagę, że obecna fala bankructw dotyczy głównie mniejszych przedsiębiorstw. W największych firmach liczba zagrożonych miejsc pracy była niższa niż rok temu, co wskazuje, że kryzys najmocniej uderza w sektor małego biznesu, podaje Merkur.de.
