
Najniebezpieczniejsze zwierzę w Niemczech. Wielu osobom wydaje się, że największe zagrożenie w Niemczech stanowią wilki, niedźwiedzie albo agresywne psy. Gdy media informują o ataku dużego drapieżnika, temat błyskawicznie przyciąga uwagę. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Najgroźniejsze zwierzę w Niemczech jest niewielkie, spotykane niemal wszędzie i przez większość ludzi całkowicie lekceważone. Eksperci alarmują, że każdego roku odpowiada ono za największą liczbę śmiertelnych przypadków związanych ze zwierzętami. Szczególnie niebezpieczny jest okres późnej wiosny i lata, kiedy kontakt z nim staje się znacznie częstszy.

Najniebezpieczniejsze zwierzę w Niemczech. To one są największym zagrożeniem
Według zoologa Mario Ludwiga najwięcej śmiertelnych przypadków w Niemczech powodują pszczoły i osy. Nie chodzi jednak o sam ból po użądleniu, lecz o gwałtowne reakcje alergiczne wywoływane przez jad. Ekspert podkreśla, że każdego roku w Niemczech około 20 osób umiera po użądleniu przez te owady. Najbardziej narażeni są alergicy, u których może dojść do wstrząsu anafilaktycznego.
Największe zagrożenie pojawia się w miesiącach letnich oraz wczesną jesienią. Właśnie wtedy osy są najbardziej aktywne i częściej dochodzi do kontaktu z ludźmi.
Użądlenie może wywołać dramatyczną reakcję organizmu
W przypadku osób uczulonych nawet jedno użądlenie może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych. Objawy obejmują między innymi przyspieszone bicie serca, silne poty, zawroty głowy, a nawet utratę przytomności.
Podczas wstrząsu anafilaktycznego organizm uwalnia duże ilości histaminy. Dochodzi wtedy do rozszerzenia naczyń krwionośnych, spadku wydolności układu krążenia i problemów z dostarczaniem tlenu do najważniejszych narządów. W skrajnych przypadkach może dojść do zatrzymania krążenia. Przeczytaj także: Szerszeń azjatycki rozprzestrzenia się w Niemczech. Władze wypłacą do 2000 euro nagrody
Drugie miejsce zajmuje jeszcze mniejsze zwierzę
Na drugim miejscu najbardziej niebezpiecznych zwierząt w Niemczech znajdują się kleszcze. Choć same ukąszenia często są niezauważalne, to przenoszone przez nie choroby mogą być bardzo groźne. Chodzi przede wszystkim o boreliozę oraz kleszczowe zapalenie mózgu (FSME). Choroby te mogą prowadzić do zapalenia opon mózgowych, poważnych powikłań neurologicznych, a w rzadkich przypadkach także do śmierci.
Według danych niemieckiego Instytutu Roberta Kocha każdego roku kleszcze gryzą około 10 milionów osób. Około 300 przypadków kończy się ciężkim zachorowaniem, a liczba zgonów wynosi od jednego do pięciu rocznie.
Mario Ludwig zwraca uwagę, że wiele osób wciąż wierzy, iż kleszcze spadają na ludzi z drzew. To jednak mit. W rzeczywistości pasożyty najczęściej znajdują się w wysokiej trawie oraz niskich zaroślach. Człowiek „zbiera” je podczas spaceru lub przechodzenia przez zalesione tereny. Najwięcej przypadków boreliozy odnotowuje się między innymi w Bawarii, Brandenburgii, Hesji i Meklemburgii-Pomorzu Przednim – podaje t-online.
Psy także mogą być śmiertelnie niebezpieczne
Choć wiele osób obawia się dzikich zwierząt, eksperci przypominają, że realne zagrożenie mogą stanowić również psy. Większość pogryzień kończy się leczeniem obrażeń, jednak co pewien czas dochodzi także do tragicznych przypadków.
Statystyki pokazują, że średnio kilka osób rocznie umiera w Niemczech wskutek ataków psów. Najwięcej takich przypadków odnotowano w ostatnich latach w Turyngii.
