
Trump chce ukarać oporne kraje NATO. W obliczu braku oczekiwanej pomocy w konflikcie z Iranem, prezydent USA Donald Trump rozważa radykalne kroki wobec niektórych sojuszników z NATO. Chodzi o państwa, które według niego nie wsparły USA w wojskowych działaniach na Bliskim Wschodzie. W reakcji Trump rozważa m.in. przeniesienie amerykańskich żołnierzy z części europejskich krajów do tych, które uznaje za bardziej lojalne. Ta decyzja mogłaby dodatkowo zaostrzyć napięcia w ramach transatlantyckiego sojuszu i zmienić układ sił w Europie.

Trudne rozmowy w Waszyngtonie
Spotkanie prezydenta Trumpa z premierem Holandii Markiem Rutte miało na celu złagodzenie napięć, jednak obie strony przyznają, że rozmowa była szczera i bezpośrednia. Rutte przyznał, że Trump jest wyraźnie rozczarowany postawą niektórych państw NATO, a szczególnie krytykuje kraje ograniczające dostęp amerykańskich sił do swoich baz.
Niemcy i inni sojusznicy odmówili Trumpowi
Niemcy, Francja i inne państwa NATO odmówiły wysyłania okrętów wojennych w rejon cieśniny, mimo nacisków USA. Minister obrony Niemiec, Boris Pistorius, podkreślał, że Berlin stawia na dyplomatyczne rozwiązania i nie angażuje się militarnie, aby uniknąć eskalacji konfliktu. Przeczytaj także: Trump „bardzo rozczarowany” sojusznikami z NATO. Wyznacza im ostateczny termin
Groźba wycofania wojsk z Niemiec. Wzmocniona obecność wojskowa w Polsce
Według źródeł amerykańskich, Trump rozważa przeniesienie części żołnierzy z Niemiec, Hiszpanii i innych państw, które – jego zdaniem – nie wykazały pełnego wsparcia. W zamian wzmocniona miałaby zostać obecność wojskowa w Polsce, Rumunii, Litwie czy Grecji – krajach postrzeganych jako bardziej przyjazne i lojalne względem USA.
Jak podaje Merkur, Trump wielokrotnie podkreślał, że bezpieczeństwo w strategicznym regionie przy cieśninie Hormuzu powinno być priorytetem państw, które najbardziej korzystają z ropy z Bliskiego Wschodu, a nie USA. Krytyka dotyczy m.in. Francji i Hiszpanii, które ograniczyły lub odmówiły wsparcia w operacjach wojskowych.
Obecność około 84 000 amerykańskich żołnierzy w Europie stoi pod znakiem zapytania. Ewentualne przeniesienie wojsk czy zamknięcie baz w Niemczech lub Hiszpanii może nie tylko zmienić równowagę sił w Europie, ale również pogłębić spory w sojuszu, który od lat opiera się na wzajemnym wsparciu obronnym
