Przejdź do treści

Tsunami zdewastowało popularną wyspę wakacyjną – zagrożenie powrotem zjawiska wciąż realne

Tagi:
05/08/2025 19:16 - AKTUALIZACJA 05/08/2025 19:16

Tsunami zdewastowało popularną wyspę wakacyjną. Nowe badania geologiczne rzucają światło na niezwykle groźne zjawiska, które w przeszłości nawiedzały jeden z ulubionych kierunków wakacyjnych Europejczyków. Choć dzisiaj region ten przyciąga miliony turystów rocznie, historia pokazuje, że potrafił on zostać brutalnie uderzony przez potężne siły natury. Co gorsza, ryzyko ich ponownego wystąpienia, choć niewielkie wciąż istnieje. Najnowsze doniesienia naukowców mogą zaskoczyć i zaniepokoić wielu podróżnych. Szczegóły poniżej.

Tsunami zdewastowało popularną wyspę wakacyjną

Pod koniec lipca 2025 roku najpotężniejsze od 1952 roku trzęsienie ziemi wywołało alarm tsunami w całym regionie Pacyfiku. Wysokie fale uderzyły m.in. w rosyjski półwysep Kamczatka. Tymczasem nowe badania pokazują, że nie tylko trzęsienia ziemi mogą powodować potężne tsunami. Naukowcy znaleźli dowody na istnienie historycznych fal tsunami również na hiszpańskim archipelagu Wysp Kanaryjskich.

Według zespołu badaczy kierowanego przez Mercedes Ferrer z Hiszpańskiego Instytutu Geologicznego (IGME) oraz Luisa Gonzáleza de Vallejo z Wulkanologicznego Instytutu Kanarów (Involcan), na wyspach doszło w przeszłości do co najmniej pięciu katastrofalnych tsunami. Wyniki ich badań opublikowano w czasopiśmie naukowym GeoHazards. Przeczytaj także: Zabójcze pszczoły zabiły mężczyznę na wakacyjnej wyspie – Ministerstwo ostrzega

Zjawisko o wysokości prawie 300 metrów

Zupełnie inaczej niż w przypadku tsunami na Pacyfiku, fale uderzające w Kanary powstały w wyniku gigantycznych osunięć ziemi oraz erupcji wulkanów. Kluczowych informacji dostarczyły osady i materiał skalny przeniesiony przez wodę głęboko w głąb lądu i na różne wysokości.

Jak podaje Merkur, największa fala – sięgająca aż 290 metrów – uderzyła w miejscowość Agaete na Gran Canarii. Inne imponujące wartości to 270 metrów w Isla Baja i 180 metrów w Teno na Teneryfie oraz 125 metrów w Piedra Alta na Lanzarote.

Ryzyko nadal istnieje, choć jest niewielkie

Juan Vicente Cantavella, dyrektor hiszpańskiej sieci sejsmologicznej, ostrzegł w programie telewizyjnym Buenos días, Canarias, że zagrożenia związane z tsunami w regionie nie można lekceważyć. Szczególnie niebezpieczne są osunięcia ziemi, do których łatwo może dojść na stromych zboczach wysp.

Dobra wiadomość? Według badaczy tego typu zdarzenia mają miejsce średnio co 80 000 lat. Ostatnie zidentyfikowane megatsunami miały miejsce około 168 000 lat temu i dotknęły regionów Teno oraz Isla Baja. Dla porównania: najwyższe tsunami w historii miało miejsce 9 lipca 1958 roku w zatoce Lituya na Alasce – woda osiągnęła tam zawrotną wysokość ponad 520 metrów.