Przejdź do treści

Twój smartfon może podsłuchiwać. Przekazuje głos, jeszcze zanim odbierzesz telefon

29/08/2026 16:30
smartfon może podsłuchiwać

Wydaje Ci się, że dopóki słyszysz sygnał oczekiwania, druga osoba nie może Cię usłyszeć? Okazuje się, że nie zawsze tak jest. Smartfon może w niektórych sytuacjach przekazać głos jeszcze przed odebraniem połączenia. Eksperci ostrzegają, że kilka sekund wystarczy, aby przypadkowo ujawnić prywatne informacje. Problem może dotyczyć użytkowników różnych sieci komórkowych.

smartfon może podsłuchiwać

Smartfon może przekazać głos przed odebraniem telefonu

Podczas wykonywania połączenia większość osób zakłada, że rozmowa rozpoczyna się dopiero wtedy, gdy druga strona odbierze telefon. Wcześniej słyszymy charakterystyczny sygnał oczekiwania i możemy swobodnie rozmawiać z osobami znajdującymi się obok. To założenie nie zawsze musi być prawdziwe.

Jak informuje austriacki ORF, przyczyną problemu może być sposób, w jaki sieć komórkowa przesyła dane podczas połączenia. Informacje dotyczące zestawiania połączenia oraz sam dźwięk są przesyłane osobnymi kanałami. Jeżeli nie działają one idealnie synchronicznie, może dojść do sytuacji, w której mikrofon zostanie aktywowany wcześniej, niż użytkownik się spodziewa.

W praktyce oznacza to bardzo nietypową sytuację. Osoba dzwoniąca nadal słyszy sygnał oczekiwania, ale jej głos może już docierać do telefonu po drugiej stronie.

Gernot Kubin z Instytutu Przetwarzania Sygnałów i Komunikacji Mowy na Politechnice w Grazu wyjaśnia, że poszczególne kanały odpowiedzialne za informacje o połączeniu i transmisję głosu mogą działać z niewielkim przesunięciem. W efekcie jedna z części systemu może przełączyć się wcześniej i otworzyć mikrofon.

Nie oznacza to, że każde połączenie jest w ten sposób podsłuchiwane. Problem może jednak wystąpić w określonych warunkach technicznych, dlatego eksperci zalecają ostrożność.
Przeczytaj także: Korzystasz z Google Maps? Koniecznie włącz tę ukrytą funkcję

Kilka sekund może wystarczyć, aby powiedzieć za dużo

Szczególnie problematyczne mogą być połączenia z infoliniami i centrami obsługi klienta. W niektórych systemach mikrofon może zostać aktywowany jeszcze przed właściwym rozpoczęciem rozmowy. Zdarza się również, że połączenie trafia do systemów automatycznych, które rozpoczynają analizę dźwięku jeszcze zanim konsultant odezwie się do klienta.

Dla użytkownika może być to całkowicie niewidoczne. Słyszy sygnał oczekiwania i zakłada, że ma jeszcze kilka chwil. W tym czasie może powiedzieć coś prywatnego, skomentować rozmowę albo przekazać informacje, których nie chciałby udostępniać drugiej stronie.

Ekspert z TU Graz zaleca więc prostą zasadę. Podczas oczekiwania na odebranie telefonu lepiej zachować ciszę. Najbezpieczniej rozpocząć rozmowę dopiero wtedy, gdy druga osoba faktycznie się odezwie.

To szczególnie ważne, gdy telefonujemy w sprawach finansowych, zawodowych lub dotyczących danych osobowych. Kilka sekund nieuwagi może wystarczyć, aby nieświadomie ujawnić informacje, które powinny pozostać prywatne.

Podsłuch telefonu to nie jedyne zagrożenie. Oszuści wykorzystują głos

Problem z przedwczesnym przekazaniem głosu ma jeszcze jeden niepokojący aspekt. Próbki ludzkiego głosu mogą zostać wykorzystane przez oszustów do tworzenia nagrań generowanych przez sztuczną inteligencję. Do sklonowania głosu nie zawsze potrzebne są długie nagrania. Przestępcy mogą wykorzystywać fragmenty rozmów, wiadomości głosowe, filmy publikowane w internecie czy materiały zamieszczane w mediach społecznościowych.

Takie nagrania mogą później posłużyć do tzw. vishingu, czyli oszustwa wykorzystującego połączenia głosowe. Przestępca może naśladować głos członka rodziny, znajomego albo przełożonego i stworzyć historię mającą wywołać silne emocje, informuje ORF.

Popularnym scenariuszem jest telefon od rzekomego członka rodziny, który twierdzi, że znalazł się w poważnych tarapatach i natychmiast potrzebuje pieniędzy. Innym wariantem może być wiadomość od osoby podszywającej się pod szefa, która prosi o pilny przelew lub przekazanie poufnych danych.

W takiej sytuacji nie należy ufać wyłącznie temu, co słyszymy. Jeśli rozmowa wydaje się podejrzana, najlepiej ją zakończyć i samodzielnie zadzwonić do danej osoby na zapisany wcześniej numer telefonu. Dobrym zabezpieczeniem może być także ustalenie z najbliższymi prywatnego hasła lub słowa kodowego, którego można użyć do potwierdzenia tożsamości.