
UE interweniuje w sprawie kontroli granicznych w Niemczech: Bruksela ponownie zabrała głos w sprawie kontroli granicznych w Niemczech i wyraźnie zwiększa presję na Berlin. Komisja Europejska uważa, że obecna sytuacja wymaga zmiany podejścia, jednak niemieckie władze nie zamierzają łatwo rezygnować z dotychczasowych działań. Spór dotyczy nie tylko bezpieczeństwa, ale także zasad obowiązujących w strefie Schengen. W najbliższym czasie mogą zapaść decyzje, które wpłyną na podróżnych i ruch na niemieckich granicach.

UE interweniuje w sprawie kontroli granicznych w Niemczech
Komisja Europejska po raz kolejny wezwała Niemcy do zakończenia kontroli na granicach. Unijny komisarz ds. migracji Magnus Brunner ocenił, że nadszedł czas na stopniowe otwieranie przejść i powrót do zasad obowiązujących w strefie Schengen.
Bruksela wskazuje, że sytuacja migracyjna wyraźnie się zmieniła. W czerwcu niemiecka policja federalna odnotowała około 3300 nielegalnych wjazdów do Niemiec. To niemal 900 mniej niż miesiąc wcześniej i około 2300 mniej niż w czerwcu 2025 roku. Zdaniem Komisji Europejskiej spadek liczby nielegalnych przekroczeń granicy oraz wejście w życie reformy unijnego systemu azylowego osłabiają argumenty za dalszym utrzymywaniem kontroli, podaje Deutschlandfunk.de.
Berlin nie zamierza ustępować
Stanowisko niemieckiego rządu pozostaje jednak zdecydowane. Federalny minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt oraz jego austriacki odpowiednik Gerhard Karner zapowiedzieli, że ich kraje nadal będą prowadzić kontrole graniczne.
Berlin przekonuje, że działania są konieczne ze względów bezpieczeństwa i ograniczania nielegalnej migracji. Oznacza to, że Niemcy nie zamierzają na razie zastosować się do apelu Brukseli, mimo coraz silniejszej presji ze strony instytucji unijnych.
Kontrole na granicach Niemiec pod presją sądów
Sprawa ma również poważny wymiar prawny. W strefie Schengen kontrole na granicach wewnętrznych powinny być stosowane jedynie jako rozwiązanie wyjątkowe i czasowe. Każde ich przedłużenie wymaga zgłoszenia Komisji Europejskiej.
Dodatkowo niemieckie sądy w kilku orzeczeniach uznały niektóre kontrole oraz zawracanie osób na granicach wewnętrznych za niezgodne z prawem. Może to zwiększyć presję na rząd, szczególnie jeśli Berlin zdecyduje się ponownie przedłużyć obowiązujące środki.
Kontrole obejmują już wszystkie lądowe granice Niemiec
Niemcy po raz pierwszy przywróciły stałe kontrole na granicy z Austrią we wrześniu 2015 roku. W październiku 2023 roku rozszerzono je na granice z Polską, Czechami i Szwajcarią. Rok później kontrole zaczęły obowiązywać również na granicach z Danią, Francją, Belgią, Luksemburgiem i Holandią. W praktyce oznacza to, że obecnie sprawdzane są wszystkie lądowe granice Niemiec.
Przeczytaj także: Wjazd do Niemiec od sierpnia 2026. Kluczowe informacje dla podróżujących
Decydujący termin coraz bliżej
Obecne kontrole obowiązują do września 2026 roku. Niemcy będą więc musiały zdecydować, czy ponownie wystąpić do Komisji Europejskiej o ich przedłużenie.
To właśnie wtedy może dojść do najpoważniejszego sporu pomiędzy Berlinem a Brukselą. Komisja domaga się stopniowego powrotu do swobodnego przepływu osób, natomiast niemieckie władze zapowiadają utrzymanie twardego kursu.
Dla podróżnych oznacza to, że w najbliższych tygodniach nadal trzeba liczyć się z kontrolami dokumentów, korkami i opóźnieniami na przejściach granicznych. Ostateczna decyzja dotycząca dalszego obowiązywania kontroli jeszcze nie zapadła.
