
Cyfrowe euro staje się faktem szybciej, niż wielu się spodziewało. Bruksela przyspiesza prace nad nową formą waluty i planuje jej wprowadzenie już w 2025 roku. Nowe rozwiązanie ma zapewnić większe bezpieczeństwo płatności, niezależność od innych systemów finansowych i łatwiejszy dostęp do transakcji w całej strefie euro. Decyzja budzi ogromne emocje – jedni widzą w niej rewolucję, inni obawiają się ograniczenia prywatności.

Cyfrowe euro jeszcze w 2025 roku
Unia Europejska planuje jeszcze w tym roku dopuścić do obiegu własnego euro-stablecoina, znacząco przyspieszając prace nad cyfrowymi walutami – podaje „Financial Times”, powołując się na źródła w instytucjach unijnych. Decyzja ta jest odpowiedzią na działania USA, które dzięki tzw. Genius Act już uregulowały stablecoiny.
Stablecoiny to cyfrowe monety powiązane z wartością waluty państwowej (np. euro czy dolara), co sprawia, że – w przeciwieństwie do kryptowalut takich jak Bitcoin czy Ethereum – nie podlegają gwałtownym wahaniom kursu.
Przeczytaj także: Cyfrowe euro obowiązkowe przy każdej kasie. Ogłoszono datę
Szefowa Europejskiego Banku Centralnego, Christine Lagarde, zaapelowała do Parlamentu Europejskiego o szybkie działania: „Ramowy system prawny dla cyfrowego euro musi powstać jak najszybciej, proszę” – powiedziała podczas przesłuchania, cytowana przez „Financial Times”.
Obawy Europejskiego Banku Centralnego
Na łamach bloga EBC ekonomista Jürgen Schaaf ostrzegł niedawno, że w przypadku szerokiego rozpowszechnienia się w strefie euro stablecoinów powiązanych z dolarem amerykańskim, bank centralny mógłby stracić kontrolę nad polityką monetarną. To oznaczałoby ryzyko ograniczenia wpływu Europy na własne warunki gospodarcze.
Dotychczas planowano, że cyfrowe euro będzie działało na zamkniętej, prywatnej platformie blockchain, stworzonej specjalnie dla UE. Jednak według informacji „Financial Times” w Brukseli rozważany jest teraz radykalny zwrot: nowy euro-stablecoin mógłby funkcjonować na publicznych blockchainach, takich jak Ethereum czy Solana.
Czym jest blockchain i dlaczego ma znaczenie dla cyfrowego euro
Blockchain to – w uproszczeniu – cyfrowy rejestr, w którym każda transakcja zapisywana jest trwale i w sposób odporny na fałszerstwo. W przypadku publicznych blockchainów ten rejestr jest dostępny dla wszystkich użytkowników: znając adres portfela (wallet), można prześledzić wszystkie powiązane z nim transakcje. Dane są co prawda zaszyfrowane, ale sam przepływ środków pozostaje transparentny.
Zaletą tego rozwiązania jest możliwość, by cyfrowe euro od razu zostało zintegrowane z istniejącymi ekosystemami blockchain. To właśnie tam od dawna funkcjonują stabilne kryptowaluty, takie jak Tether (USDT) czy powiązany z dolarem USDC. Również niedawno w Niemczech wystartował nowy, w pełni regulowany i zabezpieczony depozytami euro-stablecoin EURAU, działający na blockchainie Ethereum.
Eksperci ostrzegają, że oprócz korzyści cyfrowe euro może też nieść ze sobą poważne wyzwania. Banki zwracają uwagę na potencjalne koszty liczone w miliardach euro i obawiają się, że klienci przeniosą swoje środki z tradycyjnych kont do bezpiecznego portfela gwarantowanego przez EBC. Dla zwykłych obywateli kluczowe są natomiast kwestie ochrony prywatności, zwłaszcza jeśli transakcje będą odbywały się na publicznym blockchainie, gdzie łatwiej je śledzić.
