
UE szykuje zmiany w przeglądach technicznych: Unia Europejska szykuje zmiany w zasadach przeglądów technicznych pojazdów. Nowe przepisy mogą uderzyć w kierowców, którzy ignorują obowiązkowe akcje serwisowe producentów. W praktyce część aut może nie przejść badania technicznego i stracić ważną plakietkę lub dopuszczenie do ruchu. Nowe przepisy mają przynieść także kilka ułatwień, szczególnie dla kierowców przebywających przez dłuższy okres czasu za granicą.

UE szykuje zmiany w przeglądach technicznych
Przeglądy techniczne pojazdów mają zostać unowocześnione. Dla kierowców oznacza to możliwe zmiany. Jedna z najważniejszych propozycji dotyczy obowiązkowych akcji serwisowych producentów. W przyszłości podczas przeglądu technicznego może być sprawdzane, czy właściciel auta wykonał wymagane naprawy objęte takim wezwaniem. Jeśli samochód ma otwartą, obowiązkową akcję serwisową, może nie przejść badania technicznego.
Według PE, przeglądy mają być w większym stopniu dostosowane do współczesnych samochodów. Kontrola ma obejmować nie tylko stan mechaniczny pojazdu, ale także oprogramowanie, systemy bezpieczeństwa i dane pojazdu.
Starsze auta nie będą musiały jeździć na przegląd co roku
Dla wielu kierowców ważna jest także inna decyzja. Samochody osobowe i dostawcze mające ponad 10 lat nie będą automatycznie kierowane na coroczny przegląd techniczny.
Komisja Transportu Parlamentu Europejskiego odrzuciła propozycję Komisji Europejskiej, która zakładała skrócenie odstępu między badaniami z dwóch lat do jednego roku. Według Parlamentu Europejskiego taki obowiązek byłby nieproporcjonalny i nie został wystarczająco uzasadniony statystykami wypadków. Podobne stanowisko pod koniec 2025 roku zajął również Rada UE.
Przeczytaj także: UE wprowadza nowe zasady. Koniec ze swobodą przy kupnie auta
Systemy bezpieczeństwa i auta elektryczne pod większą kontrolą
Bardziej konkretne zmiany mają dotyczyć nowoczesnych technologii stosowanych w samochodach. W przyszłości podczas przeglądu technicznego sprawdzane mogą być m.in. poduszki powietrzne, automatyczne systemy awaryjnego hamowania oraz inne systemy wspomagania kierowcy.
Obecnie wiele takich funkcji jest podczas przeglądu kontrolowanych tylko w ograniczonym zakresie, choć nowoczesne auta w dużej mierze opierają się na czujnikach, sterownikach i oprogramowaniu.
Dodatkowe punkty kontroli mają pojawić się również w przypadku samochodów elektrycznych i hybrydowych. Szczegóły nie są jeszcze znane, ale wiadomo, że coraz większe znaczenie dla bezpieczeństwa będą miały baterie, układy wysokiego napięcia oraz napęd elektryczny.
Przegląd techniczny będzie można zrobić w innym kraju UE
Kolejna planowana zmiana może zainteresować szczególnie osoby podróżujące, pracujące za granicą oraz właścicieli kamperów. Zgodnie z propozycjami UE samochód ma móc przejść badanie techniczne w innym kraju Unii Europejskiej.
W takim przypadku wydawane byłoby tymczasowe zaświadczenie unijne, ważne przez sześć miesięcy. Następny regularny przegląd trzeba byłoby jednak wykonać już w kraju, w którym pojazd jest zarejestrowany.
Takie rozwiązanie mogłoby pomóc kierowcom, których samochód przez dłuższy czas znajduje się za granicą, a termin badania technicznego przypada właśnie w tym okresie. Nie oznaczałoby to jednak trwałego zastąpienia krajowego przeglądu.
Większa kontrola spalin i przebiegu
Europosłowie chcą także zaostrzyć kontrolę dotyczącą emisji spalin. Podczas przeglądów technicznych większe znaczenie mogłyby mieć pomiary liczby cząstek stałych oraz tlenków azotu. Takie badania nie byłyby jednak obowiązkowe w całej UE. Poszczególne państwa członkowskie same miałyby zdecydować, czy i w jakim zakresie je wprowadzą.
Zmiany mają dotyczyć również rynku samochodów używanych. Chodzi o walkę z cofaniem liczników. Warsztaty miałyby obowiązek dokumentowania przebiegu samochodów osobowych i dostawczych. Producenci pojazdów połączonych z siecią mieliby natomiast przekazywać odpowiednie dane do krajowych baz. Według Parlamentu Europejskiego obowiązek ten miałby dotyczyć napraw trwających dłużej niż jedną godzinę.
Nowe przepisy jeszcze nie obowiązują
Na razie cały pakiet zmian nie został jeszcze ostatecznie przyjęty. Komisja Transportu Parlamentu Europejskiego przyjęła swoje stanowisko, ale teraz rozpoczną się negocjacje z państwami członkowskimi UE, podaje Chip.de.
Dla kierowców oznacza to, że na razie wszystko pozostaje bez zmian. Nowe zasady mogą jednak w przyszłości wpłynąć na to, które auta przejdą przegląd techniczny, a które będą musiały najpierw zostać naprawione.
