Przejdź do treści

W Niemczech dostaniesz mandat za złe wysiadanie z auta. Kierowcy są zaskoczeni

Tagi:
12/04/2026 12:30 - AKTUALIZACJA 12/04/2026 12:30

Holenderski chwyt to coś, o czym większość kierowców nigdy nie słyszała, choć może uratować życie. Przecież otwieranie drzwi samochodu wydaje się banalne i nie wymaga żadnej uwagi. W praktyce właśnie ten moment bywa bardzo niebezpieczny, zwłaszcza dla rowerzystów. Wystarczy sekunda nieuwagi, żeby doprowadzić do groźnego wypadku. Takie sytuacje zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać. Dlatego warto poznać prostą technikę, która pomaga ich uniknąć i szybko wejść w dobry nawyk.

mandat za złe wysiadanie z samochodu

Holenderski chwyt. Na czym polega i dlaczego ratuje życie

Holenderski chwyt polega na otwieraniu drzwi samochodu ręką przeciwną do tej, która znajduje się bliżej drzwi. Kierowca powinien używać prawej ręki zamiast lewej, a pasażer lewej zamiast prawej. Ten prosty ruch powoduje naturalne skręcenie tułowia i skierowanie wzroku w stronę nadjeżdżającego ruchu.

Dzięki temu kierowca lub pasażer ma większą szansę zauważyć rowerzystę, użytkownika hulajnogi czy pieszego. W praktyce oznacza to kilka dodatkowych sekund na reakcję, które mogą zapobiec poważnemu wypadkowi. To właśnie ten element sprawia, że technika jest uznawana za jedną z najprostszych i najskuteczniejszych metod poprawy bezpieczeństwa w ruchu miejskim.

W Niemczech dostaniesz mandat za złe wysiadanie z samochodu

W Niemczech wypadki dooringowe zdarzają się regularnie i stanowią istotny problem w miastach. Szacuje się, że nawet co piąty wypadek rowerowy ma związek z zaparkowanym samochodem. W wielu przypadkach dochodzi do nagłego otwarcia drzwi wprost pod nadjeżdżającego rowerzystę. Dane z dużych miast pokazują skalę zagrożenia. W Berlinie w 2024 roku odnotowano 435 takich zdarzeń, natomiast w Kolonii około 120. Każdego roku kilkanaście osób traci życie, a dziesiątki zostają ranne. Nawet przy niewielkiej prędkości zderzenie z drzwiami samochodu może prowadzić do poważnych obrażeń, podaje AutoWeek.
Przeczytaj także: Tankujesz „pod korek”? Mechanicy ostrzegają. Ten nawyk może słono kosztować

Problem dotyczy nie tylko kierowców, ale także pasażerów i osób siedzących z tyłu. Każdy, kto opuszcza pojazd, może nieświadomie stworzyć zagrożenie. Zgodnie z niemieckimi przepisami, kierowcy mają obowiązek zachowania szczególnej ostrożności podczas wsiadania i wysiadania z pojazdu. Artykuł 14 Kodeksu Ruchu Drogowego jasno wskazuje, że otwarcie drzwi w sposób zagrażający innym uczestnikom ruchu jest wykroczeniem.

Mandat za takie zachowanie wynosi co najmniej 40 euro, a w przypadku kolizji wzrasta do 50 euro. Jeśli jednak dojdzie do obrażeń ciała, sprawa może mieć poważniejsze konsekwencje prawne. Poszkodowany może zgłosić przestępstwo spowodowania uszczerbku na zdrowiu z powodu zaniedbania, co grozi grzywną lub nawet karą pozbawienia wolności do trzech lat. Dodatkowo sprawca musi liczyć się z roszczeniami cywilnymi, w tym odszkodowaniem oraz zadośćuczynieniem za ból i cierpienie. W jednym z niedawnych przypadków sąd przypisał kierowcy 100 procent odpowiedzialności za zderzenie z rowerzystą.

Jak wyrobić nawyk stosowania holenderskiego chwytu?

Zmiana przyzwyczajeń nie zawsze jest łatwa, ale w tym przypadku może uratować życie. Aby wyrobić nawyk stosowania holenderskiego chwytu, warto stosować proste metody przypominające. Dobrym rozwiązaniem jest umieszczenie na drzwiach samochodu widocznego elementu, na przykład kolorowej wstążki. Taki sygnał wizualny pomaga pamiętać o użyciu odpowiedniej ręki. Regularne stosowanie tej techniki szybko sprawia, że staje się ona automatyczna.