
Każdy, kto wkracza dziś do wody na plaży Konyaaltı w zachodniej części tureckiej metropolii Antalya, nie pływa sam. Plastikowe odpady, mikrocząsteczki i wyrzucone na brzeg śmieci unoszą się w turkusowej wodzie – i to w samym środku szczytu sezonu. To nie tylko uciążliwość dla wielu turystów w Turcji, ale wielu ekspertów uważa to za naukowo udowodniony sygnał ostrzegawczy.

Wakacyjny raj Polaków tonie w plastiku. Wakacje zagrożone
Turyści przyjeżdżający do Antalyi oczekują turkusowej wody i czystych plaż. Tymczasem na niektórych odcinkach wybrzeża coraz częściej pojawiają się plastikowe fragmenty, odpady nanoszone przez wodę oraz trudny do zauważenia gołym okiem mikroplastik. Szczególne zaniepokojenie budzą wyniki badań prowadzonych w rejonie Alanyi, w prowincji Antalya. Według prof. dr. Sedata Gündoğdu, zajmującego się problemem zanieczyszczenia plastikiem, mikroplastik w Morzu Śródziemnym osiągnął już krytyczny poziom.
Naukowiec apeluje o zdecydowane działania i ostrzega, że problem nie może być dłużej traktowany jako lokalna kwestia środowiskowa. Plastik, który trafia do rzek i potoków, może być transportowany bezpośrednio do morza, a następnie prądy wodne przenoszą go wzdłuż tureckiego wybrzeża.
Wniosek eksperta jest jednoznaczny: zanieczyszczenie mikroplastikiem w Morzu Śródziemnym osiągnęło poziom krytyczny. „Należy ogłosić stan wyjątkowy” – zażądał Gündoğdu, cytowany przez
Turizm News. Badacz obwinia za to przede wszystkim ponad 140 zakładów recyklingu w regionie Adany i Mersin.
Przeczytaj także: Setki bocianów zasłoniły niebo nad Turcją. Niezwykłe widowisko zachwyciło mieszkańców [WIDEO]
Plastik na tureckich plażach może zagrozić turystyce
Problem ma znaczenie nie tylko dla środowiska. Plastik na plażach w Turcji może w przyszłości wpłynąć również na decyzje turystów planujących wakacje. Antalya jest jednym z najważniejszych regionów turystycznych kraju. Każdego roku przyciąga miliony zagranicznych gości, a turystyka generuje dla regionu ogromne przychody. Dlatego eksperci zwracają uwagę na wyraźną dysproporcję między zyskami z gospodarki odpadami a pieniędzmi, które kraj i region mogą stracić, jeśli popularne plaże zaczną kojarzyć się z zanieczyszczeniem.
Mieszkańcy i osoby pracujące w branży turystycznej również zauważają pogarszającą się sytuację. W rejonie Çıralı organizowano już akcje sprzątania, podczas których lokalni mieszkańcy i turyści zbierali duże ilości plastikowych odpadów z wybrzeża.
Dla wielu osób najważniejszym problemem jest fakt, że odpady widoczne na plaży to tylko część zagrożenia. Znacznie trudniejszy do usunięcia jest mikroplastik, który rozpada się na niewielkie cząsteczki i może pozostawać w środowisku przez bardzo długi czas.
Importowane odpady także są częścią problemu
Turcja od lat znajduje się wśród krajów, do których trafiają odpady z innych państw, w tym z Europy. Organizacje ekologiczne już wcześniej ostrzegały, że system gospodarowania odpadami może mieć trudności z przetwarzaniem tak dużych ilości śmieci.
To sprawia, że problem plastikowych odpadów w Turcji ma znacznie szerszy wymiar. Nie dotyczy wyłącznie lokalnych mieszkańców ani turystów odwiedzających Antalyę. Odpady, które trafiają do środowiska, mogą przemieszczać się wraz z wodą i wpływać na ekosystem całego Morza Śródziemnego.
Naukowcy podkreślają, że potrzebne są skuteczniejsze kontrole zakładów zajmujących się odpadami oraz działania ograniczające przedostawanie się plastiku do rzek i morza. Stawką jest nie tylko stan środowiska naturalnego, lecz także przyszłość miejsc, które każdego roku wybierają miliony osób planujących wakacje w Turcji.
