Przejdź do treści

Śmiercionośne trzęsienie ziemi w Wenezueli. Bilans ofiar wciąż rośnie, Niemcy wysyłają pomoc

Tagi:
26/06/2026 15:44 - AKTUALIZACJA 26/06/2026 15:44
Wenezuela, bilans ofiar wciąż rośnie. Na zdjęciu budynek zawalony podczas trzęsienia ziemi

Śmiercionośne trzęsienie ziemi w Wenezueli. 30 godzin po katastrofie ratownicy w Wenezueli wciąż słyszą głosy dobiegające spod gruzów. Oficjalny bilans wzrósł do 235 ofiar śmiertelnych i ponad 40 000 zaginionych, jednak eksperci ostrzegają, że rzeczywiste liczby mogą być kilkukrotnie wyższe. Niemcy wysłały już niemal 50 ratowników z psami tropiącymi i ciężkim sprzętem, a obrazy docierające ze stref dotkniętych katastrofą należą do najbardziej dramatycznych, jakie widziano w ostatnich latach podczas klęski żywiołowej.

Wenezuela, bilans ofiar wciąż rośnie. Na zdjęciu budynki zawalone podczas trzęsienia ziemi

Śmiercionośne trzęsienie ziemi w Wenezueli. Bilans ofiar cały czas rośnie

W środę wieczorem o 18:04 czasu lokalnego ziemia zatrzęsła się w Wenezueli — wstrząs o magnitudzie 7,2, wystarczający, by sam w sobie zawalać budynki i wywołać masową panikę. Zaledwie 39 sekund później nastąpił drugi: 7,5 w skali Richtera, niemal trzykrotnie silniejszy pod względem uwolnionej energii i najgwałtowniejsze trzęsienie ziemi zarejestrowane w Wenezueli od 1900 roku. Razem te dwa wstrząsy zamieniły całe dzielnice Caracas oraz stanu La Guaira w morze ruin.

Całe budynki legły w gruzach, a zespoły ratownicze wciąż przeszukują góry rumowiska w poszukiwaniu ocalałych. Ponad 4 300 osób jest rannych, a szpitale są „pełne pacjentów” — poinformował minister zdrowia Wenezueli. Oficjalny bilans wzrósł do 235 ofiar śmiertelnych, ale eksperci ostrzegają, że rzeczywiste liczby mogą być dramatyczne: USGS szacuje, że bilans najprawdopodobniej sięgnie kilku tysięcy ofiar, przy czym istnieje znaczące prawdopodobieństwo, że przekroczy próg 10 000 zabitych. Około 40 000 osób uznaje się za zaginione. O katastrofie informowaliśmy w artykule: Potworne trzęsienie ziemi w Wenezueli. Dramatyczny bilans ofiar, najgorsza wiadomość właśnie nadeszła

Niemcy i świat w wyścigu z czasem

Niemal 50 członków Federalnej Agencji Pomocy Technicznej — THW — leci do strefy katastrofy. „Zazwyczaj 72 godziny po trzęsieniu ziemi uznaje się za kluczowe. W tym czasie wciąż możemy uratować wiele istnień” — powiedziała prezes THW, Sabine Lackner, w Kolonii, krótko przed wylotem zespołu. Niemieccy ratownicy wyruszają z bazy wojskowej Wunstorf w Dolnej Saksonii, z całym niezbędnym wyposażeniem — psami ratowniczymi, sprzętem interwencyjnym, mobilnymi systemami uzdatniania wody.

Nie są sami: Meksyk wysyła zespół 250 ratowników i personel medyczny na pokładzie czterech samolotów. USA przeznaczyły 150 milionów dolarów na pomoc humanitarną i tymczasowo zawiesiły sankcje wobec Wenezueli, aby umożliwić transakcje związane z operacjami ratunkowymi. Nawet Starlink się zmobilizował, oferując miesiąc bezpłatnego internetu satelitarnego użytkownikom w dotkniętych rejonach, tam gdzie sieci naziemne całkowicie przestały działać.

Zdjęcia krążące w mediach społecznościowych są trudne do oglądania. Kobieta, zidentyfikowana jako Graciela Mora, została wydobyta żywa spod ruin zawalonego budynku w La Guaira. „Kiedy zaczęło się trzęsienie, trzymałam się jak najmocniej futryny. Tak mocno, że złamałam palec” — powiedziała kobieta, leżąc na noszach tuż po uratowaniu. Lekarz Franklin Rodriguez, wysłany do La Guaira, by pomagać ofiarom, ostrzegł, że system opieki zdrowotnej jest na granicy załamania: „Dwa główne szpitale są całkowicie przeciążone. Brakuje w krytycznym stopniu leków i materiałów medycznych”.

Całe rodziny kopią gołymi rękami w gruzach. Ratownicy pracują bez przerwy od ponad 30 godzin. Sejsmolodzy zarejestrowali już ponad 130 wstrząsów wtórnych, a specjaliści ostrzegają, że niektóre z nich mogą w nadchodzących tygodniach osiągnąć magnitudę od 6,0 do 6,5. Każdy wstrząs wtórny oznacza nowe ryzyko dla tych, którzy szukają ocalałych, oraz dla budynków już uszkodzonych. A gdzieś pod gruzami w La Guaira wciąż słychać głosy wołające o pomoc.