Przejdź do treści

„Wracajcie do domów, do rodzin” – Trump znów kpi z Ukrainy

19/10/2025 16:52 - AKTUALIZACJA 05/02/2026 20:06

Trump znów kpi z Ukrainy. Słowa prezydenta USA Donalda Trumpa wywołały falę oburzenia na całym świecie. Po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim Trump napisał w mediach społecznościowych: „Wracajcie do domów, do rodzin”. Internauci i komentatorzy w Ukrainie oraz w Europie uznali te słowa za lekceważące i poniżające wobec milionów ludzi walczących lub uciekających przed wojną. Eksperci alarmują, że ton amerykańskiego przywódcy podważa zaufanie do USA i stawia pytania o rolę Europy w wsparciu Ukrainy.

taryfy trumpa

Trump znów kpi z Ukrainy – internauci nie mają wątpliwości

Oburzenie na słowa Donalda Trumpa nie ustaje. Po spotkaniu z Wołodymyrem Zełenskim prezydent USA wezwał Rosjan, jak i Ukraińców, by „wrócili do domów, do rodzin”. Wielu komentatorów natychmiast uznało ten wpis za głęboko niestosowny i oderwany od rzeczywistości.

Ukraińcy od lat walczą z rosyjską inwazją – wielu stoi na froncie, inni żyją w ciągłym zagrożeniu atakami rakiet i dronów. Miliony osób straciły domy i rodziny. „Nie mamy dokąd wracać!” – pisali oburzeni internauci z Ukrainy, dzieląc się historiami uchodźców i rodzin, które rozdzieliła wojna. Przeczytaj także: „Putin boi się tylko jego”. Zełenski ujawnia, kto może zakończyć wojnę na Ukrainie

Krytyka także ze strony Europy

Słowa Trumpa spotkały się też z krytyką w Europie – podaje Handelsblatt. Eksperci zwracają uwagę, że w zajętych przez Rosję regionach cywile są prześladowani, a pozostawione mieszkania przejmują okupanci. Tymczasem rosyjscy żołnierze mogliby wrócić do Rosji, gdyby Kreml tego chciał – a wojna natychmiast by się skończyła.

Oburzenie wzrosło jeszcze bardziej, gdy okazało się, że Trump przed spotkaniem z Zełenskim pytał Putina, co sądzi o dostawach Tomahawków dla Ukrainy. „To jest upokarzające!” – komentowali dziennikarze i politycy w Kijowie. Nadzieje na wzmocnienie obrony Ukrainy w oczach opinii publicznej legły w gruzach.

Nie brak głosów, że Europa również powinna wziąć odpowiedzialność. Mogłaby dostarczyć długodystansową broń, wzmocnić ukraiński przemysł obronny i bardziej rygorystycznie egzekwować sankcje wobec Rosji. W innym wypadku miliony Ukraińców pozostaną bez realnej szansy na powrót do bezpiecznych domów.

Internauci, komentatorzy i politycy zgodnie podkreślają: słowa Trumpa to nie tylko dyplomatyczne faux pas – to symbol lekceważenia cierpienia milionów ludzi w Ukrainie.