
Ponad 150 osób zostało zakażonych bardzo zaraźliwym wirusem podczas rejsu luksosowego statku wycieczkowego po Karaibach. Wśród chorych są zarówno pasażerowie, jak i członkowie załogi. Na pokładzie szybko wprowadzono specjalne środki bezpieczeństwa, aby powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się wirusa.

Wybuch zaraźliwego wirusa na statku wycieczkowym. Ponad 150 osób zarażonych
Podczas rejsu statku „Star Princess” po Karaibach wykryto ognisko norowirusa. Jak poinformowało amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), zachorowało 104 pasażerów oraz 49 członków załogi. Na pokładzie znajdowało się w sumie około 5800 osób.
Zakażeni skarżyli się głównie na silną biegunkę i wymioty, które są typowymi objawami zakażenia. Po potwierdzeniu wirusa załoga statku natychmiast wprowadziła dodatkowe środki bezpieczeństwa. Zwiększono częstotliwość dezynfekcji pokładów, pobrano próbki do badań laboratoryjnych, a osoby z objawami zostały odizolowane od pozostałych pasażerów.
Statek „Star Princess” wypłynął 7 marca w siedmiodniowy rejs po zachodnich Karaibach i Meksyku. Zgodnie z planem luksusowy liniowiec ma wrócić do portu na Florydzie w sobotę, podaje T-Online.
Jednostka należy do brytyjsko-amerykańskiego koncernu Carnival i może pomieścić nawet 4300 pasażerów. Statek działa dopiero od ubiegłego roku. Na pokładzie znajduje się 21 pokładów, liczne restauracje, bary, strefy spa oraz dziewięć jacuzzi. Cały statek ma długość 345 metrów.
Norowirus często pojawia się na statkach wycieczkowych
Eksperci zwracają uwagę, że norowirus na statkach wycieczkowych pojawia się stosunkowo często. W zamkniętej przestrzeni, gdzie przebywają tysiące osób, wirus może bardzo szybko się rozprzestrzeniać.
Podobna sytuacja miała miejsce już w styczniu tego roku na statku „MS Rotterdam”, gdzie zachorowało 81 pasażerów. Z kolei w grudniu głośno było o ognisku choroby podczas rejsu statku „Aida Diva” – w trakcie 133-dniowej podróży dookoła świata zakażenie potwierdzono u 95 osób.
Przeczytaj również: Niebezpieczny wirus szybko się rozprzestrzenia. Lekarze biją na alarm
Norowirusy są szeroko rozpowszechnione na całym świecie. Najczęściej do zakażenia dochodzi poprzez bezpośredni kontakt między ludźmi, ale wirus może być także przenoszony przez skażoną żywność lub wodę, na przykład owoce morza, sałatki czy zanieczyszczoną wodę pitną.
