Przejdź do treści

Znany kurort narciarski wprowadza zakaz alkoholu. Za złamanie nowych zasad zapłacisz fortunę

15/11/2025 08:30 - AKTUALIZACJA 15/11/2025 08:30
Zakaz alkoholu w popularnym kurorcie narciarskim

W jednym z najbardziej znanych zimowych kurortów w Europie wprowadzono surowy zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych. Decyzja władz ma całkowicie odmienić charakter miasteczka, które w ostatnich latach kojarzyło się bardziej z hałaśliwym imprezowaniem niż z rodzinnym zimowym wypoczynkiem.

Zakaz alkoholu w popularnym kurorcie narciarskim

Zakaz alkoholu w popularnym kurorcie narciarskim. Dlaczego wprowadzono nowe przepisy?

Dopiero w dalszej części wychodzi na jaw, że chodzi o Sölden – słynny austriacki ośrodek narciarski w Ötztal, znany z après-ski, tłumów turystów oraz nocnego życia. Władze miejscowości mają jednak dość „niekontrolowanych imprez” na ulicach. Jak podkreśla burmistrz Ernst Schöpf, alkoholowa zabawa przeniosła się z barów na chodniki i ulice, prowadząc do hałasu, bałaganu i niebezpiecznych sytuacji.
Przeczytaj także: Zakaz dokarmiania ptaków w miastach. Kary powalają z nóg

Od 1 grudnia na określonych obszarach Sölden zdecydowanie nie wolno:

  • spożywać alkoholu,
  • nosić przy sobie otwartych butelek lub kubków z alkoholem.

Zakaz obejmuje przede wszystkim słynną „saufmeile”, czyli fragment Dorfstraße między kolejkami Giggijoch a Gaislachkogelbahn. Strefą bez alkoholu stało się również otoczenie domu opieki, internatu dla uczniów oraz budynków mieszkalnych.

Dlaczego aż tak radykalnie?

W ostatnich latach imprezowicze, wyrzuceni z barów przez zakaz palenia, zaczęli przenosić zabawę na zewnątrz — często do samego rana. Dochodziło do:

  • tłuczenia szkła,
  • głośnych krzyków i muzyki,
  • spontanicznych „zabaw” w stylu grania piłką… szklanymi kuflami.

Interwencje, kontrole hałasu i prośby o rozsądek nie przyniosły większych efektów. Dlatego władze postawiły na twardą politykę „zero tolerancji”.

Jakie kary grożą za złamanie zakazu?

W przypadku złamania przepisów można zapłacić nawet do 2000 euro. Gmina wynajęła prywatną firmę ochroniarską, która ma nieprzerwanie monitorować wyznaczone obszary. Lokalne pensjonaty i hotele już otrzymały polecenie, by informować turystów o nowych zasadach jeszcze przed ich przyjazdem.

Burmistrz Schöpf podkreśla, że Sölden nie zamierza rezygnować z après-ski, ale chce, by odbywało się ono „w uporządkowany sposób”. Celem jest przywrócenie centrum miejscowości jako miejsca, w którym zarówno mieszkańcy, jak i turyści mogą czuć się komfortowo, podaje bild.de.