Przejdź do treści

Zakaz kremów z filtrem. W tych wakacyjnych kierunkach obowiązują surowe przepisy

Tagi:
24/06/2026 18:07 - AKTUALIZACJA 13/07/2026 14:46

Zakaz kremów z filtrem. Wakacyjny wyjazd większości z nas kojarzy się z obowiązkowym kremem z filtrem przeciwsłonecznym. Ochrona skóry przed promieniowaniem UV jest niezbędna, szczególnie podczas długiego pobytu na plaży. Okazuje się jednak, że w niektórych turystycznych rajach zwykłe posmarowanie się popularnym kosmetykiem może skończyć się problemami. Coraz więcej krajów i regionów wprowadza ograniczenia dotyczące konkretnych składników zawartych w kremach przeciwsłonecznych. Powód? Ochrona niezwykle cennych raf koralowych i morskich ekosystemów. Niektóre przepisy są tak rygorystyczne, że za złamanie zakazu grożą nawet wysokie mandaty. Sprawdź, gdzie warto dokładnie przyjrzeć się składowi kosmetyku jeszcze przed spakowaniem walizki.

Dlaczego niektóre kremy przeciwsłoneczne budzą kontrowersje?

Dermatolodzy podkreślają, że stosowanie kremów z filtrem jest jednym z najważniejszych elementów ochrony przed oparzeniami słonecznymi i nowotworami skóry. Część składników wykorzystywanych w kosmetykach przeciwsłonecznych od lat budzi jednak niepokój naukowców.

Badania wskazują, że substancje takie jak oksybenzon (oxybenzone) czy oktinoksat (octinoxate) mogą negatywnie wpływać na rafy koralowe. Naukowcy wiążą je m.in. z uszkodzeniami koralowców, zaburzeniami ich wzrostu oraz przyspieszeniem procesu bielenia raf. Według organizacji zajmujących się ochroną mórz każdego roku do oceanów trafiają tysiące ton pozostałości kremów przeciwsłonecznych. Oprócz oksybenzonu i oktinoksatu pod lupą ekspertów znajdują się również takie składniki jak oktokrylen, homosalat czy butyloparaben.

Te wakacyjne kierunki nie tolerują „szkodliwych” filtrów

Palau: nawet kilkaset euro kary

Położone na Pacyfiku Palau należy do światowych liderów ochrony środowiska morskiego. Od 2020 roku obowiązuje tam zakaz sprzedaży oraz wwozu kremów przeciwsłonecznych zawierających składniki uznawane za szkodliwe dla raf koralowych. Turyści, którzy złamią przepisy, mogą zostać ukarani grzywną sięgającą nawet około 890 euro.

Hawaje: zakaz sprzedaży popularnych produktów

Władze Hawajów postanowiły chronić jedne z najpiękniejszych raf koralowych na świecie. Dlatego zakazano sprzedaży kremów zawierających oksybenzon i oktinoksat. Szczególną uwagę zwraca się na osoby nurkujące oraz uprawiające snorkeling, ponieważ właśnie wtedy kosmetyki najłatwiej przedostają się do wody.

Tajlandia: restrykcje w parkach narodowych

W wielu tajskich parkach morskich obowiązują przepisy zakazujące używania kremów zawierających m.in. oksybenzon, oktinoksat, 4-MBC oraz butyloparaben. Za nieprzestrzeganie zasad mogą grozić kary finansowe. Regulacje mają chronić wyjątkowo cenne rafy koralowe odwiedzane każdego roku przez miliony turystów.

Aruba stawia na ekologię

Popularna karaibska wyspa również zakazała produktów zawierających oksybenzon. Władze konsekwentnie rozwijają politykę zrównoważonej turystyki, ograniczając także inne źródła zanieczyszczeń środowiska.

Bonaire walczy o przetrwanie raf

Bonaire, jedna z najpopularniejszych destynacji dla nurków, od lat chroni swoje podwodne ekosystemy. Zakazy dotyczą przede wszystkim substancji takich jak oksybenzon i oktinoksat. Nie jest to przypadek – według wielu badań karaibskie rafy koralowe należą do najbardziej zagrożonych na świecie, a ogromna część z nich została już uszkodzona lub całkowicie zniknęła.

W tych miejscach lepiej wybierać kosmetyki „reef safe”

Choć nie wszędzie obowiązują formalne zakazy, niektóre regiony zdecydowanie zalecają stosowanie bardziej przyjaznych środowisku produktów.

Takie rekomendacje można spotkać m.in. w:

  • Tulum w Meksyku,
  • regionie Riviera Maya,
  • Francuskiej Polinezji.

Turyści są tam zachęcani do korzystania z biodegradowalnych kremów oznaczanych jako „reef safe”, czyli bezpieczne dla raf koralowych – podaje HNA.
Przeczytaj także: Zakaz papieru toaletowego. W tych krajach grożą za niego wysokie grzywny

Chemiczne czy mineralne? Różnica może mieć znaczenie

Na rynku dostępne są dwa główne rodzaje filtrów przeciwsłonecznych. Filtry chemiczne wnikają w skórę i pochłaniają promieniowanie UV, zamieniając je w ciepło. To właśnie część substancji z tej grupy budzi największe kontrowersje ekologiczne. Filtry mineralne działają inaczej. Tworzą na powierzchni skóry warstwę odbijającą część promieni słonecznych. Najczęściej wykorzystuje się w nich tlenek cynku oraz dwutlenek tytanu.

Eksperci zwracają uwagę, że szczególnie mineralne kremy bez nanocząstek są uznawane za jedne z bardziej przyjaznych dla środowiska morskiego. Przeczytaj także: Eksperci przetestowali kremy z filtrem. Te dwa tanie produkty pokonały drogie marki

Uważaj na oznaczenie „reef safe”

Warto pamiętać, że określenie „reef safe” nie jest prawnie chronione. Oznacza to, że sam napis na opakowaniu nie daje gwarancji, że produkt rzeczywiście spełnia rygorystyczne kryteria ekologiczne. Przed zakupem najlepiej sprawdzić listę składników i upewnić się, że kosmetyk nie zawiera substancji uznawanych za potencjalnie szkodliwe dla raf koralowych.