Przejdź do treści
Home » Zdrowie » Nowy niebezpieczny wirus przenoszony przez komary dotarł do Bawarii i wschodniej części Niemiec

Nowy niebezpieczny wirus przenoszony przez komary dotarł do Bawarii i wschodniej części Niemiec

Wirus Zachodniego Nilu w Niemczech: Odnotowano pierwsze przypadki zakażeń w Bawarii i na wschodzie kraju.

Wirus Zachodniego Nilu w Niemczech

Wirus Zachodniego Nilu w Niemczech

W Niemczech pojawił się egzotyczny wirus Zachodniego Nilu przenoszony przez komary. Pierwsze przypadki zarażeń odnotowano w Bawarii oraz na wschodzie kraju. Dotknięte są: Turyngia, Saksonia-Anhalt, Saksonia i Brandenburgia.

Wirus przenoszony przez miejscowe komary

Naukowcy z Instytutu Friedricha Loefflera już wcześniej zidentyfikowali miejscowe komary jako nosicieli wirusa Zachodniego Nilu, który pierwotnie występuje głównie w cieplejszych regionach świata – podaje Zeit.de. Wirus może przezimować w komarach. – Im cieplej, tym lepiej mogą rozwijać się patogeny – wyjaśniła w rozmowie z dpa Doreen Werner, biolog z Centrum Badań Krajobrazu Rolniczego im. Leibniza (ZALF) w Muencheberg w Brandenburgii.

U niektórych zakażonych osób występują wówczas objawy grypopodobne. Ciężkie przypadki zdarzają się rzadko, ale mogą być śmiertelne.

>>> Niemcy: Niebezpieczny owad wykryty w Hesji. Może być nosicielem bardzo groźnych chorób

Według Instytutu Roberta Kocha w Niemczech od 2019 r. zarejestrowano przypadki zachorowań na wirusa Zachodniego Nilu u ludzi. Należy się spodziewać, że patogen ten będzie się dalej rozprzestrzeniał.

Pierwszy przypadek gorączki Zachodniego Nilu w Niemczech

Pierwszy przypadek gorączki Zachodniego Nilu w Niemczech odnotowano w 2019 roku. Zaraził się nim 70-letni mężczyzna, który zachorował na zapalenie opon mózgowych i był leczony w tym szpitalu. Nie podróżował on wcześniej za granicę i nie cierpi na żadne choroby.

Wirus Zachodniego Nilu – co to jest?

Niestety, choć gorączkę Zachodniego Nilu odkryto już w 1937 roku, do dziś nie wynaleziono szczepionki, która mogłaby jej zapobiec. A wirus rozprzestrzenia się w ogromnym tempie. Tylko w 2018 roku odnotowano aż 1300 przypadków, a 90 osób zmarło. Rok wcześniej natomiast ok. 300. Jak widać, wirus rozprzestrzenia się w bardzo szybkim tempie, a winne temu są zmiany klimatyczne.

ZOBACZ: Kilka faktów o komarach

Wirusem z Ugandy zarazić się jest bardzo łatwo – wystarczy z pozoru niewinne ukłucie komara. U 80 procent ludzi wirus nie daje żadnych objawów, u 20 występują problemy ze zdrowiem. Zwykle są to wysypka i gorączka, ale zdarza się, że dochodzi do zapalenia mózgu lub opon mózgowo-rdzeniowych.

źródło: Zeit.de, PolskiObserwator.de