
Jeden z największych niemieckich producentów materacy znalazł się w poważnych tarapatach finansowych. Firma, która działa na rynku od 1932 roku, nie zdołała samodzielnie wyjść z kryzysu. Sąd otworzył wobec niej postępowanie upadłościowe z powodu niewypłacalności. Wcześniej przedsiębiorstwo rozpoczęło już redukcję zatrudnienia.

Breckle Matratzenwerk Weida GmbH w upadłości. Firma straciła już część pracowników
Chodzi o Breckle Matratzenwerk Weida GmbH, rodzinnego producenta materacy z Weidy w Turyngii. Przedsiębiorstwo od lat mierzy się z rosnącymi kosztami surowców i energii, a jednocześnie znajduje się pod silną presją cenową ze strony handlu. Problemy finansowe okazały się na tyle poważne, że planowane wcześniej ratowanie firmy w ramach własnego zarządu nie doszło do skutku.
Sąd Rejonowy w Gerze zdecydował o otwarciu regularnego postępowania upadłościowego. Na syndyka wyznaczony został prawnik Kai Dellit z Erfurtu. Jak wyjaśnił, wcześniej właściciel i zarządzający firmą Gerd Breckle dobrowolnie wycofał wniosek o prowadzenie postępowania w ramach własnego zarządu. Decyzja miała zapewnić większą przejrzystość sytuacji przedsiębiorstwa i uniknąć potencjalnego konfliktu interesów. Mimo ogłoszonej niewypłacalności zakład w Weidzie nadal działa.
Produkcja nie została wstrzymana. Klienci są nadal obsługiwani, a nowe zamówienia są przyjmowane i realizowane. To ważna informacja dla kontrahentów oraz pracowników, ponieważ przyszłość zakładu wciąż nie jest przesądzona.
Przeczytaj także: Najgorszy scenariusz się spełnił. Znany producent rowerów znów niewypłacalny
Kryzys już wcześniej odbił się jednak na zatrudnieniu. W 2025 roku firma zwiększyła liczbę pracowników, przygotowując się na spodziewane duże zamówienie. Ostatecznie kontrakt nie osiągnął zakładanej skali, a popyt na pozostałe produkty również okazał się słabszy od oczekiwań. W rezultacie na początku 2026 roku rozpoczęto redukcję zatrudnienia. Początkowo w zakładzie pracowało nieco ponad 300 osób. W ostatnim czasie liczba zatrudnionych spadła do około 270.
Ponad 60 osób straciło pracę. Jest jednak szansa na uratowanie producenta materacy
Ostatecznie zatrudnienie ma znaleźć około 235 pracowników. Oznacza to, że w porównaniu z wcześniejszym stanem zatrudnienia firma będzie działać z zespołem mniejszym o kilkadziesiąt osób. Redukcja etatów została przeprowadzona jeszcze w czasie trwania wcześniejszego, tymczasowego postępowania. Obecnie syndyk nie przewiduje kolejnych zwolnień grupowych.
W sprawie przyszłości przedsiębiorstwa pojawił się również pewien powód do ostrożnego optymizmu. Według syndyka klienci nadal pozostają lojalni wobec firmy, a dostawcy kontynuują współpracę. Co więcej, Breckle ma mieć wysoki poziom zamówień na najbliższe miesiące. Na tym jednak nie koniec dobrych wiadomości. Według informacji przekazanych przez syndyka zainteresowanie przedsiębiorstwem wykazuje również stosunkowo duża liczba potencjalnych inwestorów. Może to mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości zakładu i jego pracowników.
Istotne jest także to, że po zakończeniu wypłat świadczenia z tytułu niewypłacalności, które wygasły w lipcu 2026 roku, firma jest obecnie w stanie regulować wynagrodzenia pracowników z własnych środków, podaje BILD.
Przyszłość niemieckiego producenta materacy pozostaje jednak niepewna. Breckle musi teraz znaleźć sposób na trwałe ustabilizowanie finansów i wykorzystać napływające zamówienia. Jednocześnie prowadzone są rozmowy z potencjalnymi inwestorami, którzy mogą odegrać decydującą rolę w uratowaniu przedsiębiorstwa.
