Przejdź do treści

„137 browarów zniknęło z rynku”. Niemcy piją coraz mniej piwa, branża w kryzysie

24/06/2026 15:24 - AKTUALIZACJA 24/06/2026 15:25

Niemcy odwracają się od piwa. Przez dziesięciolecia Niemcy uchodziły za światową stolicę piwa. Setki regionalnych browarów, wielowiekowe receptury i głęboko zakorzeniona kultura piwna były jednym z symboli kraju. Dziś jednak ten obraz zaczyna się zmieniać. Spadająca konsumpcja alkoholu, rosnące koszty działalności oraz zmieniające się nawyki konsumentów stawiają producentów przed ogromnym wyzwaniem. Rok 2026 może okazać się przełomowy dla wielu znanych marek.

Niemcy odwracają się od piwa

Najnowsze dane Niemieckiego Związku Browarników pokazują wyraźny trend spadkowy. Sprzedaż piwa w Niemczech zmniejszyła się z 82,7 mln hektolitrów w 2024 roku do 77,7 mln hektolitrów w 2025 roku. Oznacza to spadek o około 5 mln hektolitrów w ciągu zaledwie jednego roku.

Zmniejszyły się również przychody całej branży. Łączny obrót browarów spadł z około 9 miliardów euro do 8,7 miliarda euro. Dla wielu producentów oznacza to konieczność ograniczania kosztów, redukcji zatrudnienia lub poszukiwania nowych źródeł dochodu.

„137 browarów zniknęło z rynku”. Alarmujące dane branży

Choć Niemcy nadal należą do krajów z największą liczbą browarów na świecie, sytuacja staje się coraz trudniejsza. Według Niemieckiego Związku Browarników od 2019 roku działalność zakończyło już 137 browarów. Wśród nich znalazły się również firmy z wielowiekową historią, które przez pokolenia były częścią lokalnych społeczności. Przedstawiciele branży podkreślają, że coraz więcej przedsiębiorstw zmaga się z malejącym popytem i rosnącą konkurencją.

Cztery znane browary ogłosiły niewypłacalność

Szczególnie trudny okazał się rok 2026. Tylko w pierwszej połowie roku problemy finansowe dotknęły cztery tradycyjne niemieckie browary. Jednym z nich jest Browar Wolters z Brunszwiku, który warzy piwo nieprzerwanie od 1627 roku. Firma złożyła wniosek o restrukturyzację i już wcześniej planowała redukcję około 30 miejsc pracy – podaje Merkur.

Kłopoty dotknęły także nagradzany Browar Ott ze Schussenried, Bawarski Browar Akcyjny Kaufbeuren oraz znany frankoński Browar Leikeim. W przypadku Leikeima zarząd wskazał na „znaczący spadek sprzedaży i przychodów w ostatnich latach” jako główną przyczynę problemów.

Niemcy ograniczają alkohol. Powody są coraz bardziej oczywiste

Eksperci zwracają uwagę, że za zmianami stoi nie tylko sytuacja gospodarcza, ale również rosnąca świadomość zdrowotna społeczeństwa. Niemieckie Centrum ds. Uzależnień przypomina, że alkohol jest powiązany z ponad 200 chorobami i urazami. Według danych organizacji w 2021 roku skutki spożywania alkoholu przyczyniły się do śmierci około 21,7 tys. osób w wieku od 15 do 69 lat. Choć liczba ta jest niższa niż kilkanaście lat wcześniej, specjaliści podkreślają, że większości tych zgonów można było uniknąć.

„Alkohol nie jest nieszkodliwą używką”

Pełnomocnik niemieckiego rządu ds. uzależnień, Hendrik Streeck, pozytywnie ocenił obserwowany spadek spożycia alkoholu. – Alkohol nie jest nieszkodliwą używką. Może prowadzić do wielu poważnych chorób, od nowotworów po problemy układu krążenia – podkreślił ekspert. Jego zdaniem każdy krok prowadzący do ograniczenia konsumpcji alkoholu przynosi korzyści dla zdrowia publicznego. Przeczytaj także: Dwa legendarne browary ogłosiły upadłość. Niemcy w szoku

Ratunek dla browarów? Coraz większa popularność piwa bezalkoholowego

Nie wszystkie informacje dla branży są jednak złe. Niemieccy producenci coraz mocniej stawiają na segment piw bezalkoholowych. Jeszcze w 2007 roku konsumenci wypili około 2,3 mln hektolitrów takich napojów. Do 2020 roku sprzedaż wzrosła już do 6,7 mln hektolitrów.

Niemieckie browary należą dziś do światowych liderów w produkcji piw bezalkoholowych, a zainteresowanie tego typu produktami stale rośnie. W Monachium planowane jest nawet otwarcie pierwszego w kraju ogródka piwnego oferującego wyłącznie napoje bezalkoholowe.