
Kończy się paliwo lotnicze na europejskich lotniskach : Europa może stanąć przed poważnym problemem na lotniskach. Eksperci ostrzegają, że zapasy paliwa lotniczego szybko się kurczą i wkrótce mogą się wyczerpać. Wszystko zależy od sytuacji w rejonie Cieśniny Ormuz, kluczowej dla dostaw surowców. Jeśli kryzys się przedłuży, zagrożone mogą być tysiące lotów i funkcjonowanie portów lotniczych. Podano już konkretną datę, kiedy mogą pojawić się pierwsze poważne problemy.

Kończy się paliwo lotnicze na europejskich lotniskach
Zaczęło się odliczanie. W ciągu najbliższych kilku tygodni – mowa o trzech – europejskie lotniska mogą zostać bez wystarczających zapasów paliwa do obsługi lotów. To nie prognoza, lecz alarm, który uderza w nadzieje na stabilizację po tygodniach napięć i konfliktu. Kryzys nie jest już tylko teorią. Wszedł w infrastrukturę, magazyny paliwa i na lotniska.
Alarm podnosi ACI Europe (Międzynarodowa Rada Portów Lotniczych), która skierowała list do unijnego komisarza ds. transportu Apostolosa Tzitzikostasa, wskazując na narastające trudności z zaopatrzeniem. O sprawie poinformował Financial Times.
Malejące rezerwy paliwa na lotniskach
Według organizacji zrzeszającej europejskie lotniska węzłowe zapasy paliwa lotniczego (jet fuel) szybko się kurczą. W liście podkreślono potrzebę monitorowania na poziomie europejskim produkcji i dostępności paliwa lotniczego — mechanizmu, który obecnie nie działa w sposób uporządkowany i stały. ACI Europe ostrzega, że kryzys zaopatrzeniowy może poważnie zagrozić pracy lotnisk i łączności lotniczej, a to oznacza istotne skutki gospodarcze dla wielu regionów Europy.
Napięcia geopolityczne w rejonie Zatoki uderzają także w sektor rafinacji ropy. We Włoszech minister środowiska i bezpieczeństwa energetycznego Gilberto Pichetto Fratin wyjaśnił, że problem dotyczy przede wszystkim ośrodków produkujących naftę lotniczą, na które bezpośrednio wpływa sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej.
Przeczytaj także: Wakacje 2026 zagrożone. Brakuje paliwa, linie lotnicze biją na alarm
Ceny jet fuel podwojone
Do ryzyka niedoborów dochodzi gwałtowny skok cen paliwa:
- przed wojną jet fuel kosztowało około 830 dolarów za tonę,
- na początku kwietnia cena przekroczyła 1 800 dolarów,
- obecnie utrzymuje się powyżej 1 700 dolarów za tonę.
Paliwo, które zwykle stanowi 25–30% kosztów operacyjnych linii lotniczej, dziś sięga nawet 45%.
Skutki dla lotów i biletów
Aby utrzymać rentowność, część przewoźników już wdraża działania osłonowe:
- podwyżki cen biletów,
- ograniczenie lub odwołanie wybranych tras,
- rewizję planów ekspansji i zamówień na nowe samoloty.
To scenariusz, który zwiększa niepewność w całej branży i niepokoi również pasażerów — szczególnie w perspektywie wakacji letnich.
